-
Coz to jest ? Nie chodzi mi o normy urzedowe tylko o nazwanie kogos normalnym lub nie.
Np:
Czy normalny jest czlowiek o wzroscie 50 cm (dorosly) albo 250 cm ? Wazacy 30 kg albo 600 kg ?
Wg mnie jesli sredni wzrost czlowieka wynosi 165 cm to ustalamy jakies dopuszczalne odchylenie np przez polowkowanie - dolna granica=(165-50)/2+50, gorna=(250-165)/2+165 i kto sie miesci w tych granicach jest normalny, kto nie to nie...
-
jest normalna, czy wręcz przeciwne? twórca normy normalny, znaczy zdrowy
psychicznie byś musi? co ma się temat lokalnie marnować.
miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,1879146.html
-
"Wystartował 12. Przystanek Woodstock"
- taki tytuł przeczytałem na portalu Onet.
Rozumiem, że są to dwa zdania (równoważniki zdań). Pierwsze:
Kto (co) to jest "12" i do czego wystartował?
A teraz na serio:
Za moich czasów liczebniki prządkowe pisało się cyframi rzymskimi.
A ponieważ mało kto umiał liczby (zwłaszcza większe) w ten sposób zapisywać,
więc ludzie zapisywali po prostu słowami. Tutaj: "dwunasty". Ludziom żyjącvym
z pióra przysparzało to wierszówki, bo 19 znaków znaków ("...
-
W swoich wspomnieniach: "Mój życiorys polonistyczny z historią w tle" Henryk
Markiewicz (ten od pozytywizmu) z uporem maniaka używa formy [mię]. Troszkę
to dziwi, ale może wystarczy być profesorem literaturoznawcą, pracownikiem
PAN, teoretykiem i metodologiem literatury, etc. aby olewać normy
ortograficzne?
-
Jak zmienił się język polski przez okres Waszego życia?
I nawet nie chodzi mi o pojawienie się "sokowirówki" i zanik "gumna",
bo wiadomo, że postęp techniczny wszędzie się wdziera, ale bardziej o
zmiany np. kulturowe (na które oczywiście i techniaka może mieć wpływ -
OK), słowne - jakieś dawne słowo zostało zastąpione nowszym, zmiana
wymowy i zapisu - np. kiedyś zdaje się częściej używano "pojedyńczy" -
dziś "pojedynczy".
Zastanawialiście się kiedyś nad tym?
-
,oto jest pytanie. Jeszcze rozumiem przekształcenie "v" w "w", ale "g" w "k",
to juz chyba tylko przez pomyłkę. Żadne tłumaczenie o świadomym udomowieniu
tego imienia nie może być przekonywujące. Istnieją i funkcjonują całkiem
dobrze w j. polskim rzeczowniki z "g" na końcu, proszę bardzo: Mekong,
pinpong, bumerang. Więc dlaczego nie Ludwig? Nic innego jak jakiś dawny
pomyłkowy zapis tego imienia z "k" na końcu, rozpoczął tę błędną pisownię, - z
której teraz językoznawcy wstydzą się wyco...
-
W wielu wpisach na tym forum przewijały się odniesienia do grupy "określającej język polski". Osobiście rozumiem ją jako ciało "wzorcowe", świadomie lub nieświadomie kreujące współczesną normę językową, węższe niż ogół wszystkich użytkowników polszczyzny, w żadnym wypadku ustawodawcze (typu RJP). GTJ byłaby (między innymi) społecznością pilnie obserwowaną przez autorów słowników, odnotowujących bez uprzedzeń i autocenzury zmiany zachodzące w języku (w dobie słowników on-line takie aktualizacj...
-
a co myślicie o paskudnym zwyczaju transkrybowania - za panami Jodłowskim &
Taszyckim - białoruskiego "y z daszkiem" na łacińskie "u"? Strach to potem
czytać i odmieniać, np. Arłou, czytam Arłou'a, hahaha. Dlaczego nie "w"? Ja
chcę "w"!!
-
Witam.
Zwracam się z kolejnym (po Indyjczyku) pytaniem o opinie w ontekście
deskrytptywne-preskryptywne. Dla słowa 'stek' Słownik języka polskiego
sjp.pwn.pl/haslo.php?id=58795|S%C5%82ownik
podaje formę dopełniacza zawsze jako 'steku'. Moim zdaniem forma 'steka' w
znaczeniu II (kotlet) jest poprawna, ponieważ jest zgodnia z intuicjami
wykształconych użytkowników języka. Wygląda na to, że przyjęła się ona w
języku jako forma różnicująca dwa leksemy o tej samej pisowni ('stek'), ale
zu...