Czy mogę się wam wyżalić?
Mieszkam w tym mieście już ponad dwa lata, ale nie mam żadnych swoich znajomych, za wyjątkiem tych z pracy, z którymi wychodzę gdzieś tylko sporadycznie. Przyjechałem tu za ukochaną osobą i większość osób, które tu spotykam towarzysko to jego znajomi. Są fajni i mili, ale to jego znajomi. Wychodzenie z ludźmi wydaje mi się często bezcelowe, siedzenie w głośnych knajpach i rozmawianie o niczym mnie męczy. Cały czas mam wrażenie, że nigdzie nie pasuję, nie przystaję. ...