-
Opierając się na przeżyciach autoki wątku "Jak ochronić młodsze dziecko przed starszym?" pytam się co zrobić w odwrotnym przypadku. Całość wygląda tak: w rodzinie jest mały chłopiec, 3,5 roku, ma on nieprzyjemną przypadłość-gryzie...Gryzie mocno, do krwi, także kopie i szarpie. Ćwiczy te "sztuki walki" na starszej siostrze i próbuje na mojej córce. Moja córka reaguje na te zapędy przyblokowaniem lub przytrzymaniem dziecka na co on wpada w szał i strasznie krzyczy. Na jego krzyk przybiega matk...
-
Studiowałam sobie, a co. I nawet w terminie zrobiłam licencjata. Potem
wyszłam za mąż. skończyłam czawrty rok. Pod koniec piętego urodziłam synka.
Udało mi się zadać w sesji wszystkie egzaminy z wyjątkiem jednego z
literatury porównawczej. Dowiedziałam się, że nie trzeba brać urlopu
dziekańskiego, bo to ostatni rok a na obronę ma się cztery semestry.
Optymistycznie pomyslałam ; dam radę, przecież to aż dwa lata. Te dwa lata
upływają 30 września tego roku. Owszem, pracę napisałam, ...
-
Miałam dać znać jak się obronię no i daję... Co prawda praca na 5 obrona 5,
ale średnia ze studiów, no taka sobie,więc na dyplomie i tak 4. Ale co tam ,
jestem po i nie wiedzieć czemu ale pomimo stresu było całkiem miło. W
komisji 3 facetów po 50-ce i ja (w kiecce... oczywiście) . Wylosowałam dość
łatwe pytania(ekonomia) i z pracy to się rozgadałam...Nie mogę uwierzyć,\że
to koniec, sześć lat(5 + 1 urlopu z powodu dzidzi) i już...chyba mi już
smutno... zwłaszcza, że jestem na wyc...
-
W końcu, po rocznej dziekance, po problemach, zaliczeniach, koszmarnej matematyce, dziesiątkach nie przespanych nocy -OBRONIŁAM NA 5!!!
Już jestem inż.
POZDROWIENIA DLA MAM STUDENTEK!!!
TRZYMAM ZA WAS KCIUKI!!! WYTRWAŁOŚCI Wam życzę.
Weronika.
-
Obroniłam sie na tego licencjatai jestem lekka jak mgiełka. Dostałam maskymalną ilość punktów za pracę (pójdzie do audytu, czy czegoś tam) i prawie max za obronę. Teraz magister mi zostaje. Pani pormotor mnie ściskała i na forum gratulowała, że z malutkim dzieckiem i pracując i takie tam osiagnęłam taki sukces. Że wszystkim innym łatwiej, bo mają tylko szkołę, a ja wszystko i jeszcze napisałam taką profesjonalną pracę. Matka Polka, no nie.
Ale takie jesteśmy my wszystkie mamy zapracowane i ws...
-
Chciałam się pochwalić, a co, w końcu dumna z niej jestem jak nie wiem... :))
Moja mama w piątek została panią magister. :)) Tym większe to osiągnięcie, że
zaraz po liceum wyszła za mąż, urodziła mnie, potem kilka lat później moją
siostrę. Kiedy trochę podrosłyśmy, mama zrobiła spóźnioną maturę, potem studium
pomaturalne, a potem zaczęła studiować, czego efektem jest piątkowa obrona. :))
Stopień uzyskała mając 47 lat, a i to nie jest jej ostatnie słowo, bo od stycznia
zaczyna stud...
-
Witajcie,
Jestem mamą 16 miesięcznego Arturka. Wychowuję go seama i nie mam w domu
dywanów, ponieważ jest to przeciwskazane ze względu na jego alergię. Mieszkam
na 4 piętrze w bloku, który jest dosyć akustyczny (tak jak wszystkie bloki
zresztą). Pode mną i nade mną mieszkają staruszkowie. Nie staram się dziecku
pozwalać na wszystko, ale nie ma sposobu, żeby nic mu nie upadło na podłogę w
ciągu dnia, ani nie wziął taboretu kuchennego i nie suwał nim. Dzisiaj był w
domu od 16.00 ...
-
I jestem magister
Wielkie dzięki wszystkim, którzy trzymali kciuki!!!
Obrona na 5, praca na 5 (jedna z dwóch najlepszych!
) - przy okazji serdeczne dzięki wszystkim, którzy się przyczynili do tego sukcesu wypełniając dla mnie ankiety
Dzięki!!!!
-
moi znajomi wczoraj obronili swoje prace magisterskie.ja jedna pozostałam na
wrzesień. Musiałm sobie przenieść, bo zabrakło mi ok. tygodnia, żeby
dokończyć pracę. I teraz mi smutno , że przez pięć lat szliśmy równym krokiem
przez egzaminy a teraz ja sama ... jak jakis odrzutek. Wiem , że
najważniejszy jest mój Malutki.Leży i patrzy teraz tymi swoimi kosmicznymi ,
słodkimi oczkami. Zaraz pójdę Go ucałuję, za to, że jest. A miało Go nie być-
Urodził sie 2 miesiące za wcześnie. I chy...
-
Nie wiem jak zacząć: czy że skończyłam już studiować, czy nie, bo czekam na
obronę? Chyba jeszcze nie skończyłam. Ale muszę się wygadać, a może ktoś coś
doradzi? Dwa lata temu zaczęłam magisterkę, zaocznie. Jeździłam na seminaria,
było ... nudno. Zajęcia polegały na "milutkich" rozmówkach promotora z
kilkoma dziewczynami z grupy. Nie tylko ja odczuwałam dyskomfort. Śmiesznie
się czułyśmy, gdy facet przez 2 godziny nie odzywał się do nas słowem- każda
musiała czekać na swoją kolej....
-
Zorientowalam sie, ze calkiem spora grupa mam obronila doktorat lub jest w
trakcie jego pisania. Chcialam sie zapytac, czy byl (jest) to dla Was bardzo
stresujacy okres? Czy czulyscie, ze jest to ponad Wasze sily, ze macie dosc
nauki? W jakim stopniu pomagali Wam promotorzy? Ile lat sie "meczylyscie"?
Ja otworzylam przewod w 2000 roku, troche popisalam, urodzilam synka, dwa
miesiace temu oddalam wersje wstepna promotorowi. Przez trzy lata slyszalam
od promotora, ze pisze "wielka p...