Wstając myślę o Tobie
Usta spragnione są smaku
Twe ciepło i moje dłonie
Naszą poezją poranków
Serce wali szalone
Gdy usta zanurzam w Ciebie
Krew falą uderza w skronie
Już razem płyniemy po niebie
Kocham Cie, duszą i sercem
Kocham Twój zapach, Twój dotyk
Kocham, Cię gdy po snów poniewierce
Otwierasz me zmęczone oczy
Kosztuję Cię powolutku
Nie równa Ci inna żadna
Kocham Cie w szkance, w kubku
Moja Kawo poranna