-
Chodzilam na kurs wg starych zasad, zdaję według nowych. 40 minut na mieście
przejdzie, parkowanie tez wolę na mieście niż na tym durnym placu. Jednak
łuku do tyłu bez opuszczonych lusterek nie jestem w stanie się nauczyć. Nic
nie widzę, to zerkanie przez ramię mnie dekoncentruje i jadę jak pijany
zając. Obleję po raz drugi :-((
Egzamin za dwa tygodnie a ja już jestem cholernie zestresowana.
Tak strasznie zazdroszczę Wam wszystkim, którzy macie już prawko .....
-
Nie mam wyczucia do skrzyżowań przy skręcie w lewo, a każdy
instruktor straszy mnie wizją zablokowania skrzyżowania. Czasem na
środku stoją dwa samochody i intruktor zabrania wpychać się na
trzeciego, czasem jestem czwarta i każe jechać. Obserwuję
skrzyżowania i widzę że czasem zdąża skręcić i pięć aut. Czy
naprawdę tak łatwo zablokować skrzyżowanie? Skąd ja mam wiedzieć czy
zdążę czy nie?
-
Witam, mam pytanie do osób mających juz za sobą praktyczny. Wlasnie sie
dowiedzialam,ze oprocz Corsy z recznie ustawianymi lusterkami sa tez takie -
ktore ustawia sie za pomoca jakiegos jostica(jakiejs gałki) i ponoc nie da
sie tych lusterek skierowac na maxa tak jak w tych standardowych autkach!!!
jestem lekko przerazona, bo ucze sie tych cholernych manewrow na linie i
obawiam sie ze jesli trafie na te ,,drugie" lusterka to faktycznie nic nie
bede widziala i co wtedy?!! blagam pow...