-
Czas niezależnych dziennikarzy minął. A tu takie pytanie na antenie publicznej.
Pani Racewicz, gratulacje za odwagę!
-
Czasem jak się pomylą, to powiedzą prawdę. To robota Ducha Świętego.
-
W Wiadomościach o 19.30 kryzysowi podsłuchowemu poświęcono zaledwie kilka
minut, bo trzeba było koniecznie oszczędzać miejsca na doniesienia o jakichś
badaniach genetycznych oraz o cudzoziemcach w polskim sporcie. Maksymalne
pomniejszanie wagi wydarzeń.
W Panoramie o 18.30 - jeszcze gorzej: jakiś typ przeprowadzał wywiad z
Markiem Jurkiem czołobitnie, bez najmniejszych zahamowań. Brakowało tylko, by
zapytał: "Czy Pan Marszałek chciałby jeszcze coś na koniec przekazać naszym
wi...
-
tego "newsa". A to po polsku nie można. Co raz częściej słychać w TVP zrobi-
LI-śmy. (M jak Miłość np.)
-
Już mnie nie obchodzi TV dawniej P. - dopóki nie zmieni się KRRiT
oraz zarządy pisiorkowych przekaziorów. Póki co, niech likwidują
wszystko, co jeszcze ma krztynę popularności - potem sami zostaną
zlikwidowani.
-
Informacje potwierdziła "Dziennikowi" sama zainteresowana. Jak tłumaczyła,
potrzebuje jednak trochę czasu, by podjąć ostateczną decyzję.
****************************************
Czubówna musiałaby być chora, gdyby zdecydowała się podjąć pracę teraz - w
tubie propagandowej skompromitowanego reżimu Kaczyńskich.
-
Co za romansik, o którym pieją moje sąsiadki????