Wczoraj zapoznałam się z treścią książki o DSB i od dziś
postanowiłam wprowadzić jej zasady w życie (czyli rozpoczęłam I fazę
diety). Wiele argumentów przemawiających za ograniem węglowodanów
wydaje mi się bardzo rozsądnych. Efekty związane z ubytkiem wagi
również są zachęcające. W czym więc tkwi problem? Już mówię: chodzi
mi o to czy dieta ta nie powoduje niedoboru glukozy we krwi (który
jak wiadomo bywa bardzo niebezpieczny). Przecież bez tego cennego
węglowodanu nasz organizm...