Odwiedziłem moją dziewczynę studiującą w innym mieście. Odprowadziła mnie na
pociąg powrotny. Stał już na peronie,więc wszedłem zająć miejsce. W tym
momencie z okna obok wychyulił sie jej były chłopak i zapytał jak leci czy
coś takiego. No i zaczeli sobie rozmawiać. Do odjazdu były dokładnie 3
minuty. Biorąc pod uwagę fakt że nie zobaczymy sie przez najbliższe dwa
tygodnie (dla nas to dużo,zawsze widywaliśmy sie najwyżej co tydzień)
liczyłem na czułe pożegnanie. Jednak rozmowa ją ...