Witam,
z góry przepraszam za długość posta, ale sprawa jest tak poważna i tak dla
mnie wstrząsająca, że po prostu muszę Was prosić o opinię.
Wczoraj dowiedziałam się, że żona mojego taty choruje na raka piersi.
Pierwszy raz wykryto u niej guza cztery lata temu - przeszła wtedy na dietę
antynowotworową i leczyła się homeopatycznie lekiem, którego nazwy niestety
nie zapamiętałam (nazwa zaczynała się na iscar albo escar...?). Po
kilkumiesięcznej terapii dwa niezależne badania wyk...