Witajcie dziewczyny,
moze sie nie udzielam bo na razie nie miałam nic specjalnego do powiedzenia
odnosnie przygotowań /u mnie dopiero początki na 2007/ale na bieżąco sledzę
Wasze przygotowania. Postanowiłam się jednak odezwać bo wczoraj wdarzyło się
coś co mnie bezpośrednio nie dotyczy ale jednak wstrzasnęło mną nieco.Otóż
moja znajoma która prowadzi knajpkę organizujacą wesela -wczoraj wróciła do
domu bardzo wczesnie -mimo iż miała pilnować wczorajszego wesela..oby
wszystko było...