-
Ktos, gdzies w ktoryms watku ostatnim napisal, ze wino powinno pijac sie nie
samemu. Czasami tak sie zdarza, ze jest sie samiutenkim i do tego troche
smutnym. Czy wtedy nie mozna wykrecic korka i cieszyc sie zawartoscia butelki
bez fizycznego towarzystwa?
Moze ktos z Was czasami, chcialby popijac i wymieniac mysli wlasnie tutaj, na
forum "Wino"?
Co ja gadam?:)
-
Uwaga, na wstepie musze zaznaczyc, ze to nie jest reklama.
Generalnie rzadko tego typu rzeczy robie, ale nie moge sie oprzec.
Troche przypadkowo wybralem sie dzisiaj do piwnicy win 4senses w
Warszawie przy Bema 65.
Adres troche taki ze golebie zawracaja, ale co tam:)
Tu musze dodac ze mialem ze soba dwojke malych dzieci, z ktorych
starsze ma 3,5 roku i do najspokojniejszych nie naleza.
W kazdym razie dotarlismy i zeszlismy razem do prawdziwej piwnicy:)
Pozwole sie podzielic wrazen...
-
Pogubiłem się dzisiaj troszeczkę (podczas rozmowy tel. ze starem?)
Oczywiście że chodziło o szczep Castelao a nie o rejony geograficzne
od których wina Azul biorą nazwę. Pragnę tylko dodać że Palmela
należy do moich ulubionych a tamta butelka była prawdopodobnie
trafiona. Szczerze to spory odsetek tych win posiada różne
niedoskonałości. Mimo to polecam i pozdrawiam forumowiczów.
-
Poszukuję właśnie kogoś do wspólnych rozmów ale i smakowania win. Ale nie
kompana do kieliszka, a raczej kogoś z kim mogłabym się podzielić osobistymi
spostrzeżeniami ale i kogoś od kogo mogłabym się też w tej kwestii wiele
nauczyć. I nie jest to ogłoszenie z przymrużeniem oka,:) tylko realne
zapytanie.Czy ktoś się pisze...?
-
No co by tu z lezaka albo piwnicy? Klimat prawie letni dzisiaj, biale,
czerwone a moze cos z rozowych? Wytrawnie, slodko, polslodko, a moze perliste
prosecco, no a moze szampan? Macie jakies propozycje na ten majowy wieczor?
Taras, pol godziny na przygotowanie, mila rozmowa i jesli juz jedzenie,to
pasujace pogryzacze ale nic konkretnego. No co byscie poswiecili z waszych
zapasow?
-
Zbliza sie zima, wieczory coraz dluzsze. Lubie sobie w taki dlugi wieczor
wypic grzane wino, takie z cynymonem, cukrem i gozdzikami. A Wy?
-
Przeczytałam niedawno, że degustować nie oznacza pić tylko smakować. Podobno
wino, które weźmie się do ust należy wypluć a nie przełknąć (są do tego
przeznaczone odpowiednie pojemniki i woda do przepłukania ust). Nigdy nie
uczestniczyłam w degustacji wina, ale zastanawiam się, czy chciałabym
smakować wino i patrzeć jednocześnie na plujących innych degustatorów. Chyba
trochę to niesmaczne !