-
Hej'
Jak to jest?? czy rozmowa z egzaminatorem podczas rzecz jasna
egzaminu jest wzbroniona?
A jeśli nie, to czy takowy egzaminator wogóle ma chęć pogadania
sobie z os. zdającą w celu rozluźnienia sytuacji??
Czy poprostu z reguły nie mna sensu nawet zaczynać??
Czy ktoś kto przeszedł już egzamin [zdany, niezdany] powie mi coś na
ten temat??
Pozdr';)
-
Czy umiecie prowadzić samochód i w tym samym czasie rozmawiać z instruktorem?
Ja jak rozmawiam to od razu żle mi idzie jazda, bo np. jest skrzyżowanie
równorzędne a ja zapominam spojrzeć czy z prawej i z naprzeciwka nic nie
jedzie.
-
Czy warto sie wybrac na taka rozmowe po kilku niezdanych egzaminach? Czy to
cokolwiek pomaga? Jak wyglada takie spotkanie? Juz 4 razy nie zdalam na luku
w krk, choc umiem to zrobic, to mam na egzaminie blokade psychiczna :(
Strasznie mi z tym zle. Boje sie ze kolejny poloze znow na luku.
-
Jutro zdaję- pierwszy raz... wiem, że nie mam szans ale chciałam spytać- czy
podczas jazdy egzaminator prowadzi jakąś rozmowę, konwersację, można go jakoś
zagadać czy raczej nie?
I czy jest tylko jedna próba łuku?
-
Mam jutro egz teoretyczny+praktyczny na 11 godzine. Dziś zadzwonili, ze mam
rozmowę w sprawie pracy o 15:30. Zdążę? Normalnie koszmar, jutro czekają mnie
podwójne nerwy. Nie dość że egzamin to jeszcze stres czy zdąże na rozmowę, na
ktorej mega mi zależy. Ile trwaly lącznie wasze egzaminy? Czy wyczytują po
nazwisku? BO ja jestem na W, więc nie fajnie...czekam na wasze
odpowiedzi...dzięki
-
Chcę przestrzec przed robieniem kursu w Imoli. Wielki moloch,
wydawało mi się, że znana firma to gwarancja dobrej jakości, no i
nieźle się przejechałam. Jazdy miałam chyba z 10-oma instruktorami.
Zwykle trafiałam na gorszych, bo ci byli najczęściej wolni. Na
porządku dziennym było późniejsze zaczynanie jazdy, często jeździłam
na plac - nie miałam z tym problemów, a instruktor miał "chwilę dla
siebie" - papieros, albo gadka z koleżkami. Szczytem była jazda po
placu po dułgotrwały...
-
czy to nie jest dziwne?bo mnie trochę zastanawia ta sprawa...nigdy nie
jezdziłam autem, nawet po wiejskich drogach itp.a tu wsiadłam do samochodu i
po 1h na placu manewrowym...wyjazd na miasto(duże), a ja jadę jak przecietny
uzytkownik tzn(posiadający prawko)nic nie gaśnie,nie szarpie,nikt nie
trąbi,no normalnie kierowca rajdowca.rozmawiam z instruktorem sobie o innych
sprawach pitu-pitu tzn.nie o jezdzie:) a pod koniec on sie pyta czy ja juz
nie jezdziłam kiedyś?czy Wy tez mielis...
-
słyszałem że w Bytomiu(woj.śląskie) mają psychologa w Wordzie.Czy ktoś z was
korzystał z jego pomocy ? Podobno rozmowa z nim przed egzaminem bardzo pomaga
i wielu tam zdaje.Czy to prawda ?Jeśli coś wiecie na ten temat piszcie.
-
W czasie 40 minut egzaminu praktycznego jest "ciężka cisza" przerywana
polecenia mi egzaminatora i walącym sercem egzaminowanego. Ci, którzy już
zdali, napiszcie czy lepiej zdawać w kompletnej ciszy czy nawiązać rozmowę?
Jakie mieliście pomysły na "zajęcie" egzaminatora?
-
Jak myslicie jak było w waszym przypadku. Czy zacząć dyskusje z egzaminatorem
chodzi mi o rozmowe podczas jazdy, jak rozpoznać czy mozna zaczac taka
dyskusje, od czego zacząć jakie sa wasze doświadzczenia. o czym rozmawiać . Co
robić gdy wejdzie sie na zły temat dla egzaminatorA, cZY WOGÓLE OPŁACA SIĘ
ZACZĄĆ ROZMOWĘ.
-
Wiele się słyszy w radiu, w telewizji czy nawet w rozmowach ze znajomymi, że
zdanie na prawko za pierwszym razem jest cudem. Z tego co się jednak
orientuje wiele ostatnio się w tej kwesti zmieniło... Czy to prawda. Pomóżcie
bo ja na kurs wybieram się w marcu. Pozdrawiam.