Ostatnio powróciłem do muzyki tej formacji i doszedłem do wniosku, że nie znam
zbyt wielu zespołów, które mogłyby się poszczycić serią 4 tak zajebistych,
niesamowicie równych, pozbawionych wypełniaczy płyt. Od razu przychodzą mi do
głowy Talking Heads (od "Siódemek" do "Remain In Light" - bezlitośnie
zabójczy, bezbłędny materiał), Pixies, może Sonic Youth (choć tutaj wyliczanka
nie objęłaby pewnie debiutu, w przeciwieństwie do pozostałych wymienionych
kapel). Znalazłbym jeszcze może kil...