Półtora miesiąca temu poznałam faceta. Zawrócił mi w głowie i to bardzo...
Zakochałam się. Zdarza się. Poznanie nasze miało miejsce akurat w okresie,
kiedy i ja, i on mieliśmy parę dni wolnego w pracy. Nie powiem. Dużo piliśmy.
Jakieś trzy dni pod rząd. Święta nie jestem. Później ja wróciłam do pracy, on
też. Od tamtego czasu widujemy się prawie codziennie i na palcach jednej ręki
mogę policzyć razy, kiedy widziałam go trzeźwego.
Była już rozmowa o jego piciu. I nic. Wczoraj jak do m...