Mam nadzieję że tzw. "miasto" nie da temu panu [b]ani centa[/b].
Dlaczego ja i większość podatników mamy finansować hobby tego pana i
kilku innych osób z tego kręgu.
Od 12 lat leczę się w przychodni SANA na Zgrzebnioka i teraz
dowiaduję się, że los przychodni jest niepewny. Po osiedlu krążą
plotki, że się zamykają. Kto coś wie na ten temat?