W Gazecie kilka dni temu lamentowano na temat błedow w podrecznikach
szkolnych. Jak o przyklad jednen profesorów-recenzentow podał przykład żle
uzytego słowa oznaczajacego mieszkańców Sparty. W podręczniku było Spartanie
zamiast Spartianie. Przyznam, ze zdębiałem. Pamietam jak dziś jak niegdys
tłumy waliły na film "300 Spartan". Spoptkałem sie tez z okresleniem
Spartiaci. Ale Spartianie? Co to za nowy dziwoląg?