Wczoraj jeszcze mialam kolacje u znajomych, wiec nic nie zaczynalam przed weekendem, zeby nie cudowac u nich. Ale od dzis musze sie zabrac w garsc. Wczoraj jeszcze facet mi wypomnial, ze odkad nie biegam na silke, to mi sie przytylo. Tez mi tajemnice objawil. Wkurzylam sie, zwazylam sie dzisiaj i chocby skaly sraly do Wielkanocy (to chyba 5 tygodni), musze schudnac 5kg. Waga dzis rano 69.6. :( (przypominam wzrost 172)
Dzis rano wypilam czerwona herbate i zrobilam taki misz masz z 6 kopiast...