Zabawa towarzyska pt. „Co pije dr.KrisK?”.
Siedzę oto sobie w moim fotelu obok kominka. Z głośnika płynie „Ma’irseail
Alasdroim” grany przez rudowłose harfistki (widziałem zdjęcie, to wiem). Na
kolanach trzymam książkę – „Portret artysty w czasach młodości”.
Na podorędziu zaś szklaneczka. A w niej... no właśnie – co?
KrisK