Od 2 tygodni nawet niewielka ilosc wypitego alkoholu powoduje u mnie
całodniowy ból głowy (w okolicy skroni). Nigdy duzo nie piłam, teraz są
wakacje wiec i okazji wiecej, ale nawet 50 ml czegos mocniejszego czy 2
piwa powoduja ten ból, nigdy wczesniej po takiej ilosci nic sie nie działo
(mam 30 lat) Dodam ze 2 mies. temu udezyłam sie w tył głowy o zelazna
balustrade, czy to moze miec związek? Mam sie bac, czy wystarczy tylko
abstynencja i nie przejmowac sie??