Witam!
Musze podzielić się pewną refleksją na temat ukraińskiej wódki i
spirytusu bazarowego pochodzenia. Ludzie!! ja jestem artystą. Od 15
lat pisze wiersze korzystając z ukraińśkich smakołyków w postaci,
wódek likierów, koniaków i oczywiście spirytusu w plastikowych
butelkach (pyszota). Nie rozumiem tej całej nagonki medialnej na
trunki zza wschodniej granicy. Dobrze. a jaką mamy alternatywę w
polskich monopolach? Weźmy na ten przykłąd na język takiego
Gieżeta, firmowanego ...