Ludzie! Udało mi się ujarzmić sumaka! I teraz całkiem za friko gratis dzielę
się z Wami moim pomysłem.
Już kiedyś pisałam, że musiałam przesadzić sumaka. Posadziłam go w wiadrze
bez dna, tym samym zamykając uszkodzone korzenie w niewielkiej przestrzeni, i
sprawiając, że nowe korzenie będą wypuszczane dość głęboko, więc sumak nie
będzie się rozrastać z uszkodzonych korzonków.
I to jest prawda! Mój sumak w wiaderku (wkopanym w ziemię) nadal jest
pojedynczym sumakiem. Wokół mog...