Psotka przybłąkała się w strasznym stanie, z łysą szyją (prawdopodobnie od
łańcucha) w czerwcu tego roku na działkę do pewnej pani , taki wycieńczony
szkielet.
Obecnie doszła do siebie i bardzo ładnie wygląda, choć boi się jeszcze, gdy
się ją łapie, albo czegoś nowego od niej chce, no i nikt jej nie zmusi po
prostu, żeby wyszła poza działkę, tak bardzo boi się, że znowu stanie się jej
krzywda - tym razem z rąk okolicznych mieszkańców.
Jest młodziutka, po pierwszej cieczce, wiec m...