Mam dziewczynę. Nazywa się Ewka.
Bardzo często mówię jej, że jest 'urocza'. A ona przyjmuje to za komplement.
W rzeczywistości mówię jej tak, bo wstyd mi boga obrażać i mówić jej, że jest
ładna...
Ona ma okropną facjatę. I wogóle głupia jakaś jest. Chodzi do zawodówki. Ale
piersi ma fajne. I dlatego z nią niestety, jestem.
A teraz konkluzja: drogie kobiety: jak ktoś wam mówi, że jesteście urocze, to
znaczy, że jesteście głupie i brzydkie - on po prostu nie chce kłamać!