Widział ktoś (w domyśle konserwator zabytków, architekt miejski?)tę buracką windę doklejoną do kamieniczki w której od jakiegoś czasu urzędoli PINB Artur Staszkowian? Był sobie piekny, skromny ganek przyzwoicie zharmonizowany z całością bryły, ale wiocha go dopadła w końcu. Miłośnicy estetyki i regionaliści żarscy dlaczego nie grzmicie. Przecież ten grzmot woła o pomstę do nieba!!!
To kwintesencja nieuctwa, braku kultury, marnotrawstwa publicznych środków i biurokratycznej arogancji.