Czy ma ktoś taki problem? Moje dzięcię piecioletnie płci meskiej ostatnio
narzeka, że niejaki Kuba w przedszkolu je bije i ono nie wie, co zrobić, bo
kuba jest silniejszy. Zasadniczo mój mały jest bardzo waleczny, chetnie
walczy z tata wręcz i na miecze, ale kiedy przychodzi co do czego i
zagrozenie jest realne (w postaci Kuby), synuś staje sie bezradny. Z tego co
widziałam, Kuba raczej nie bije ze złości, tylko tak dla zabawy, spodziewałam
się, ze mój domowy zabijaka bedzie uwiel...