Dopadła mnie zaduszkowa melancholia. To az takie niemęskie, ale co tam.
Wczorajszy dzien byl smutny, duzo rozważan i wspomnien. A noc to sny ,
przewineła sie przez nie cała litania róznych ludzi znajomych i takich
których znam tylko ze słyszenia lub gazet. Oni byli razem ,a ja patrzyłem na
ten ich swiat i on był taki normalny nie "amerykansko-helowynnowski" ale
bardziej "wschodnio- dziadowski" . I oni mieli normalne zycie mówili o
planach interesach pracy. patrzyłem na to jako bie...