Bardzo, bardzo lubię tę roślinkę. A chwilami nienawidzę!!!
Lubię, bo pięknie mi rośnie i wręcz idealnie komponuje się z
kolorystyką sypialni.
Pąki kwiatowe obcinam - bo przecież "pachną" padliną.
ALE
Im więcej tych pąków obcinam, tym z większą siłą ginura wypuszcza
nowe. A cały problem w tym, że na każdym nowym pąku od razu pojawają
się mszyce!!!!!!!!!!! Grrrrrrr......... Dziwne jest to, że roślinka
stoi w bezpośrednim sąsiedztwie z innymi kwiatkami, ale mszyca nie
przechodzi da...