Powiedzonko, że nie żyje się po to, by jeść, ale je się, by żyć -
owszem brzmi dobrze, ale wg mnie sensu nie ma. Co roku, gdy próbuję
zrzucić parę kilo wyhodowanych przez zimę, uświadamiam sobie, że jem
nie z głodu, ale dla przyjemności. Głód mogłabym zaspokoić
czymkolwiek. Ja jednak szukam nowych smaków, potraw, zaglągam na to
forum, eksperymentuję. Jedzenie jest nie tylko zaspokojeniem potrzeb
organizmu, ale ucztą dla ciała i ducha. Dlatego ja żyję, by między
innymi, jeść. A w...
Nie wiem czy to dobre miejsce... ale w koncu to post o jedzonku ;)
Nie wiem, czy sie ze mna zgodzicie, ale zauwazyliscie, ze "zdrowe
odzywianie" to cos, co robimy intuicyjnie? Tzn, najczesciej jest tak, ze
jesli nasz organizm czegos potrzebuje, to sie tego domaga, a gdy cos mu
szkodzi - protestuje. Zwyczajnie - nie mamy ochoty na to, co nam szkodzi i
bardzo lubimy i mamy apetyt na to, co nam sluzy.
Jestem uczulona na mleko i mleczne przetwory - od dziecinstwa robi mi sie
niedobr...