Dodaj do ulubionych

zdrowa dieta-intuicyjnie

IP: proxy / 217.96.43.* 12.12.02, 12:22
Nie wiem czy to dobre miejsce... ale w koncu to post o jedzonku ;)
Nie wiem, czy sie ze mna zgodzicie, ale zauwazyliscie, ze "zdrowe
odzywianie" to cos, co robimy intuicyjnie? Tzn, najczesciej jest tak, ze
jesli nasz organizm czegos potrzebuje, to sie tego domaga, a gdy cos mu
szkodzi - protestuje. Zwyczajnie - nie mamy ochoty na to, co nam szkodzi i
bardzo lubimy i mamy apetyt na to, co nam sluzy.
Jestem uczulona na mleko i mleczne przetwory - od dziecinstwa robi mi sie
niedobrze od samego zapachu mleka czy jogurtu. Moj tata ma chora watrobe -
nie znosi ciezkostrawnych potraw, a np. smazonej cebuli nigdy by nie
przelknal. Gdy grozi mi jesienne depresja odruchowo i nie zastanawiajac sie
nad tym czesciej siegam po czekolade, a na sniadania i kolacje najchetniej
jem zolty ser (jedno i drugie powoduje zwikszenie wydzielania "hormonu
szczescia"). Wyraznie tez widac roznice w diecie "letniej" i "zimowej"...
Przyklady mozna mnozyc.
Czy tez zauwazyliscie, ze wystarczy wsluchac sie w swoj organizm by jesc
zdrowo?
Obserwuj wątek
    • Gość: dalla Re: zdrowa dieta-intuicyjnie IP: *.info.uni-freiburg.de 12.12.02, 12:42
      zgadzam sie z Toba.
      jem b.b. malo miesa, naprawde sporadycznie, raz na
      miesiac moze - kiedy czuje, ze koniecznie musze.
      widocznie w organizmie brakuje jakis skladnikow.

      tylko co do slodyczy, to niespecjalnie sie zgadzam -
      mysle, ze to lakomstwo:)))
    • Gość: Monika Re: zdrowa dieta-intuicyjnie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.02, 13:35
      No nie jest to tak całkiem do końca. Są osoby, które bez słodyczy żyć nie mogą
      i ich organizm domaga się coraz większych ilości a to na pewno nie jest zdrowe:-
      )to samo dotyczy wielbicieli McDonalda, hamburgerów etc, niezdrowa żywność
      potrafi uzależnić.
      • emka_waw Re: zdrowa dieta-intuicyjnie 12.12.02, 15:03
        To, co nas uzależnia w fast foodach i tym podobnych to chemia. Spulchniacze,
        utrwalacze, barwniki, aromaty itepe. Po czymś takim organizm głupieje i wypada
        z naturalnego rytmu jedzenia.
        • Gość: vesna Re: zdrowa dieta-intuicyjnie IP: proxy / 217.96.43.* 13.12.02, 19:00
          No wlasnie wydaje mi sie, ze malo kto je hamburgera bo ma na to ochote.
          Najczesciej albo nie ma czasu, albo np. reklama go skusila. "Wsluchanie sie w
          organizm" to nie jest taka zupelnie latwa sprawa. Warto sie zastanowic na co
          rzeczywiscie ma sie ochote. Czasem zamiast siegnac po ciastko, moze lepiej po
          jablko? Bo tak naprawde nie chodzi o to, zeby sie najesc, tylko cos pozuc i
          czyms rece zajac? A kiedy czujemy nieprzemozona ochote na cos slodkiego, moze
          zamiast pol kilo karmelkow wystarczylyby dwie kostki gorzkiej czekolady i
          czulibysmy sie zaspokojeni? To raczej o to mi chodzi... Nie zdarzylo sie Wam,
          ze zjedliscie np. straszne ilosci ciasta, albo dwa Big Maki i czuliscie, ze to
          nie to i Wasza potzreba wciaz nie jest zaspokojona?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka