A mi z kolei nie do końca podobają się te 'ogródki' na NŚ. Nie dość,
że ciężko wtedy przejść (na zdjęciach widać, że ciężko znaleźć
miejsce do wyminięcia się 2 osób), to gdy idziesz - spogląda na
Ciebie najczęściej zawistnym, wywyższającym się wzrokiem gromada
wielkomisjkich lanserów, demonstrując jacy to oni nie są trendy i
jak szastają pieniędzmi. Nie mówiąc, że nocą zaczynają ukazywać się
przypadki przepojenia alkoholem, co wzmaga awantury słowne wobec
przypadkowych przechod...