moje przyjaciolkA jest dosc ladna,zgrabna.nie ma faceta,ale podoba sie plci
przeciwnej.gdy idziemy ulica lub jestesmy w knajpie wiecej facetow zwraca na
nia uwage(ja nie narzekam,ale jednak...)gdy jestesmy wieksza grupka to wcale
mi to nie przeszkadza. gdy ona widzi wzrok tych facetow zachowuje sie
zupelnie inaczej,jest bardziej pewna siebie,idzie wyprostowana,kreci biodrami
itd.kurcze,strasznie ja lubie ale czasem mnie to wrecz wkurza!!! bo ide obok
niej jak "szara myszka".dlateg...