Wstydzę sie baaaaaardzo, że tak dawno tu nie zaglądałam....
Ale nie ukrywam zajęłam się swoim prywatnym życiem, które nie ukrywam
absorbujące było dotychczas.
Nie porzuciłam bynajmniej twórczości JCh... czytam ciągle i trwale... na
forum już po prostu nie starczało czasu (ciąża z atrakcjami i obrona pracy
magisterskiej nad karkiem.... czy to wystarczające usprawiedliwienie? - jak
nie to może poddam się jakiemuś ogólnemu biczowaniu?
Obiecuję już czytać regularnie i udzielać się moż...