to oni powinni zapełniać kina, być publicznością koncertową, uczestniczyć
czynnie w kulturze i sami ją kreować. Wielotysięczna brać studencka siedzi w
akademikach i na stancjach a na mieście widać tylko żenujące przykłady
nieumiarkowania w piciu i słownictwie. WSTYD
jakie jest zdanie wasze?