-
i dziś umówiłam do innego gina. Jestem po 7 cyklach starań i nic,
wcześniej brałam anty. ok 8 lat z małymi przerwami, cały czas bardzo
uważałam, bo na dzieci przyjdzie czsa. Myślałam, że jak się w końcu zdecyduję
to nie będzie żadnego problemu (miesiąc, może dwa), po odstawieniu tabletek
odczekaliśmy jeszcze pół roku, zrobiłam badania na toxoplazmozę i różyczkę,
wyleczyłam zęby zaczełam brać folik i witaminy, i tak już mineło 7 cykli...
Chiała się zdać na naturę, ale stwierdziłam ...
-
Mam juz dosyć lekarzy, niekończących się wizyt, gadania, ze wszystko jest ok.
Zdecydowałam się na in vitro w Białymstoku a Akademii Medycznej (ze względu
na nizsze koszty). Ta decyzja to był szczyt odwagi, szczególnie że nie mam
juz na nic siły, jestem zrezygnowana na maxa. Jeżeli któraś z Ws mogłaby mi
coś doradzić, podpowiedzieć, podzielić się doświadczeniami - byłabym bardzo,
ale to bardzo wdzięczna. Nawet nie wiem jak się za to wszytko zabrać, którego
l
-
No właśnie jestem przyparta do muru. wczoraj byłam u ginka i on proponuje
inseminację w tym cyklu. Jeszcze nie dawno pisałam, że nie chcę tak płodzić
dzidzi....ale wygląda na to że to nasza jedyna szansa. Mam dopiero 23 lata.
Myślałam, że jeszcze dużo przede mną w sprawach leczenia i że to będzie
ostateczność. Nie wiem co robić. Za insemi nic nie zapłacę (tylko 100zł dla
pielęgniarek na pół czyli po 50). Lekarz powiedział, że nie chce się bogacić
na czyimś nieszczęściu...nic nie w...
-
Wiem, że podanie dwóch, trzech zwiększa szansę na zagnieżdżenie się, że in
vitro kosztuje tak strasznie dużo, więc powinno się maksymalnie zwiększać
szanse - ale przyznam szczerze, że troszkę boję się ciąży mnogiej...
Ewentualnych komplikacji w ciąży, a i potem wychowywania dwóch maluchów na
raz - choć oczywiście o niczym innym nie marzę tak, jak o dziecku..
Czy któraś z Was zdecydowała się na podanie jednego zarodka?
-
Może ktoś mi poradzić gdzie najlepiej je zrobić i ile mniej wiecej kosztuje ?
-
przeczytałam wiele o zabiegu
teraz głównie czytam statystyki
i chyba mnie to przeraża najbardziej
nie umiem podjąć dalszego kroku czy jednak chęć posiadania dziecka nie
przechyli szali ?
czy jednak szansa choćby na chore ale własne nie jest przerażająca,że właśnie
moje będzie w tych 9 % dzieci z wadami genetycznymi ?
-
Mam PCO, hashimoto i niedoczynnosć , mąż ma wyniki w miarę
dobre.Zdecydowałam sie na zapłodnienie pozaustrojowe ...no właśnie
nie wiem jakie bedzie najodpowiedniejsze? IVM jest dla osób z PCO
wskazane ze wzgledu na uniknięcie przestymulowania jajników, IVF
wiadomo zabieg jest drogi, a może ICSI?
Od kilku lat sie staramy o dziecko ale nigdy nie zaszłam w ciążę,
straciłam już nadzieję ze uda się naturalnie, tylko którą metodę
wybrać?
-
Witam,
przyglądam sie temu forum juz od jakiegoś czasu i postanowiłam wkręcić sie w
Wasze szeregi :)
Jesteśmy cztery lata po ślubie, różnie bywało między nami a temat dzidziusia
pojawiał się i znikał....jednak od początku tego roku na poważnie zabraliśmy
się "do roboty", niestety jak się okazało łatwo nie będzie - mężuś ma
kiepściutkie parametry nasienia a ja wyhodowałam endometriozę (już sama nie
wiem co o niej sądzić - jeden "medyk" stwierdził,że to duży problem i
konieczna jest lap...
-
Witam - u mojego meza stwierdzono jednak żylaki, no i sama nie wiem co dalej-
operować czy nie. Za operacją przemawia możliwość poprawy wyników, ale z
drugiej str ta poprawa nie musi być duża. No i okres rekonwalescencji też tra
kilka mcy. jak się okaże że wyniki polepszyły się tylko troszkę to będe miała
stracone 6 mcy. Nie wiem sama czy nie lepiej od razu do ICSI podchodzić.
Jakie są wasze odczucia względem tego zabiegu?
-
Staramy się z M. o dzidziusia już od lipca 2007 r.
Ja mam zdiagnozowane lekkie PCOs- jajniki drożne, hormony w normie, bakterii brak. Wyniki mężą również OK.
Za mną 4 nieudane cykle stymulowane clo.
W grudniu kiedy poszłam do nowego lekarza, ten od razu zaproponował nam IUI. Stwierdziliśmy jednak z mężem że jeszcze poczekamy,że damy sobie jeszcze 3/4 m-ce i dopiero wtedy zdecydujemy się na inseminację.
Ale dziś gdy zrobiłam test i zobaczyłam I kreskę to moja rozpacz sięgnęła zenitu.I ...
-
Mam jajeczkowanie problem polega u mnie na tym że mój pęcherzyk pęka zbyt
późno tzn. macica już jest jak dobrze po jajeczkowaniu, śluzu płodnego już
dawno nie ma a pęcherzyk jest i wcale się nie wybiera żeby pękać. W końcu pęka
ale nic z tego nie wychodzi. Mam już synka 2,5 roku (7 m-cy starań)...potem
poronienie - puste jajo płodowe (6 m-cy starań) no i teraz walczymy już 8
miesięcy i nie ma nic. Lekarka zapisała mi CLO od 2-6 dnia cyklu po 0,5
tabletki. Powiedziała, że to tylko tak że...
-
Czy też słyszycie to pytanie? Od ciotek, koleżanek i całej masy ludzi... A
najgorzej od znajomych, którzy właśnie urodzili i próbują Ci "uświadomić", że
to coś pięknego.
Czasem mnie to strasznie boli :-(
I co im odpowiadać?
-
Proszę, napiszcie mi, czy sa wymagane jeszcze jakieś działania
medyczne po zabiegu inseminacji. Czy mogę w około 8-10 dni po
przewidywanym terminie zabiegu planować wakacje? A raczej odwrotnie:
czy podchodzić do iui w miesiącu, kiedy mam zaplanowany wyjazd? :-)
-
Jestem w drugim miesiącu ciąży, po zabiegu ICSI.W przychdni, w której
wykonywano zabieg lekarz zasugerował nam zrobienie badań prenatalnych.Ja jednak
się waham.Bardzo proszę o Waszą opinię na ten temat.Może ktoś je wykonywał, jak
przebiegały i czy według Was są potrzebne. Będę wdzięczna za wszelkie uwagi i
opinie na ten temat.
Kaśka.
-
Dziewczyny miałam od 19 dnia cyklu brać duphaston przez 10 dni, potem
odstawić i czekać na @ jaknie będzie zrobić test i przy pozytywnym wrócić do
duphastonu. Ja natomiast nie wytrzymałam i w trakcie brania duphastonu
zrobiłam betę i wyszła ciąża. I w związku z tym nie wiem czy odstawić lek na
ten 10 dni czy brać go dale nie przerywając. Pytam was bomój gin jakiś taki
nie zdecydowany i mówi, że mam zrbić jak chcę. A ja się boję, że jak odstawię
duphaston to mi automatycznie spadni...
-
Czy robić pod koniec cyklu poprzedzającego czy też można nawet 4-5
dc w którym się robi inseminację aby wykluczyć jakieś zmiany(typu
torbiele itp), które mogą nasilić się po hormonach na stymulację?
-
Dziewczyny mam parę pytań dotyczących przygotowania do inv względnie do icsi.
Szukałam już na forum ale nie znalazłam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.
Jesteśmy z mężem po 2 nieudanych inseminacjach i dojrzeliśmy do bardziej
zdecydowanych działań. Do inseminacji majowej byłam stymulowana od 2 dc
deceptylem i gonalem - było 5 dobrych pęcherzyków. W czerwcu chcę odpocząć i
w lipcu zacząć od nowa. No i właśnie :
1. czy można tak często stymulować czy powinna być dłuższa przerwa ?
...
-
zastanawiam sie nad inv z komórką dawczyni, ale nie wiem czy to ma sens. Czy
taka w 100% obca komórka sie przyjmie?? moze ktoś miał taką sytuację i się
udąło?? no i skad taką dawczynię wytrzasnąć?