IP: *.promax.media.pl 13.07.18, 19:00
Widziałem "drogiego Bronisława" jeden raz w życiu.
Nie pomnę, które to, lokalne czy nielokalne, z lat 90-tych wybory.
Idąc z rynku wrocławską, slyszę z boku jakiś tumult; spod filarów wychodzi – excuse-moi – UW-olska hałastra. Jednolitą grupą maszerują. Poza Bronisławem. On sam jeden, wyprężony jakby najwyższy order państwowy właśnie miał przyjąć, kroczy oddzielnie jakieś dziesięć metrów przed nimi. Uosobienie pychy, pomyślałem. I takim go zapamiętam.

Ideowy socjalista, przyjaciel francuskich masonów i prawdopodobnie osobiście sam przysposobiony.

Na wszelkie modlitwy za duszę jest dawno za późno. Wszystko dawno rozstrzygnięte.
Uwierzcie mi, że chciałbym żeby był zbawiony. Nikomu zła nie życzę.

3obieg.pl/geremek-nie-byl-zdrajca/

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka