27.07.23, 22:08
>nie Baryka, ale Baryłka


forum.gazeta.pl/forum/w,1,176415656,176415656,_.html


Tak, jedna pani od polskiego jak będzie to czytać to będzie się śmiała.


Obserwuj wątek
    • tomek.400 Re: . 27.07.23, 22:13
      Generalnie to śmialiśmy się wszyscy.
      Oprócz Darka

      wink


    • tomek.400 Re: . 27.07.23, 22:51

      Najlepsza akcja, która pamiętam to była jednak z Hylonem.
      Ona być może nawet została nagrana, bo jeden z kolegów przynosił w tym czasie często kamerę.

      Artur po terminie w trakcie kolejnej lekcji pisał sprawdzian o temacie, o którym nie miał pojęcia. Inny kolega pisał mu gotowca, ale nie był w stanie mu go podać. No i moment kulminacyjny, Artur podchodzi oddać sprawdzian, udaje, że się zaczepił o czyjś plecak, odwraca się tyłem do nauczyciela i na środku sali wymienia z kolegą kartkę z dobrym sprawdzianem. Pół klasy to widziało. Były emocje.


    • tomek.400 Re: . 28.07.23, 00:12

      To wypracowanie ostatecznie nie trafilo do nauczycielki, bo ktoś ten błąd wyłapał, ale wieść się rozeszła.
      No i śmiechu trochę bylo. Nawet trochę więcej niż trochę.



    • tomek.400 Re: . 28.07.23, 02:09
      > odwraca się tyłem

      Dwa metry od patrzącego na niego nauczyciela
      widowiskowy numer
    • tomek.400 Re: . 30.07.23, 17:59
      >Były emocje.


      To trzeba byłoby zobaczyć, żeby to napięcie poczuć.
      Do końca nie było wiadomo, czy uda się sprawdzian podmienić.
      Artur po zahaczeniu o plecak prawie położył się na ławce kolegi, który mu to pisał.

      Tylna część klasy, która to widziała huczała z wrażenia.
      Wszystko przed stojącym i patrzącym się na tę sytuację nauczycielem.
      Były emocje.
      Artur fajny gość i do dzisiaj lubię tą historię wspominać.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka