18.01.26, 10:54


Dowiedziałem się z zupełnie przypadkowej – nie na temat – rozmowy z mamą, że ta mieszkająca w Polsce córka pani Wandy nie żyje od kilkunastu lat, a więc córka z nekrologu żegnajaca mamę to ta zrozpaczona samobójczyni z Francji. Wcześniej nie wiedziałem, że córka z Polski nie żyje. Ehh, 60-letnia zamężna kobieta z dziećmi popełniająca samobójstwo.
Niech spoczywa w pokoju.





https://i.postimg.cc/c1B09bws/2026-01-18-105106.png




Obserwuj wątek
    • tz-99 Re: t 18.01.26, 12:23
      Wiedziałem, ze jedna z córek w Polsce zmarła, ale byłem przekonany ze w Polsce żyją dwie córki, a trzecia we Francji. No i teraz od mamy się dowiedziałem, ze w Polsce była tylko jedna.




    • tz-99 Re: t 18.01.26, 18:32

      Ja miałem o jej córkach zerowa wiedzę. Z mamą znaliśmy się z panią Wandą i jej śp. mężem.
      O jej córkach i tej tragicznej historii z Francji to jakaś szczątkowa wiedza moich rozmów z mamą z listopada ubiegłego roku po jej spotkaniu na cmentarzu z krewnym zmarłego zięcia.
      Dramat ta historia z Francji.

    • tz-99 Re: t 19.01.26, 05:17

      >Ja miałem o jej córkach zerowa wiedzę.

      Że miała córki, a jedna we Francji, to ze 40 lat temu. I nic więcej.


    • tz-99 Re: t 20.01.26, 07:43

      Mamy na pogrzebie Wandy nie było, bo przegapiliśmy nekrolog.



    • tz-99 Re: t 14.03.26, 05:04


      A propos samobójstw to żona naszego nauczyciela z tech. tez popełniła samobójstwo. Taką wiedzę mam od kumpla z policji.
      Depresja niszczy do szczętu.


      • tz-99 Re: t 14.03.26, 18:51
        Info sprzed lat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka