Dowiedziałem się z zupełnie przypadkowej – nie na temat – rozmowy z mamą, że ta mieszkająca w Polsce córka pani Wandy nie żyje od kilkunastu lat, a więc córka z nekrologu żegnajaca mamę to ta zrozpaczona samobójczyni z Francji. Wcześniej nie wiedziałem, że córka z Polski nie żyje. Ehh, 60-letnia zamężna kobieta z dziećmi popełniająca samobójstwo.
Niech spoczywa w pokoju.