Dzisiaj znowu spożyłem trochę alkoholu.
Nie za dużo, nie za mało – w sam raz.
Nie wiem czy mógłbym się mierzyć w ilościach z ludźmi ze świata dziennikarskiego
Ale jeszcze jedną kwestię chciałem poruszyć – wylądowania na śmietniku historii, jak Kiszczak, Urban czy Jaruzel. Nikt z was przecież nie musi tam trafić. Wystarczy przestać być dziennikarskim wrednym ch.ujem, czy głupią pi.zdą. Naprawdę tego nie rozumiecie?
W rodzinach nie nauczyli was tego, że należy wobec innych zachowywać się przyzwoicie i uczciwie?