Dodaj do ulubionych

Przykre...

15.03.05, 18:36
Przykre to co przeczytałem. Przykre zwłaszcza dla mieszkańców lubelszczyzny.
Ale po kolei.
Na początek przeczytajcie cały artykuł z interia.pl
motoryzacja.interia.pl/news?inf=602366
Teraz pozwolę sobie zacytować ostatni akapit artykułu. To co mnie zabolało to
ostatnie zdanie:
"...Według "Głosu Wielkopolskiego", nie najlepszy wizerunek Wielkopolan
wyłania się z badań socjologicznych. Przeciętnie mają od innych Polaków
więcej samochodów, telewizorów i magnetowidów, ale zarazem więcej... dziur w
zębach i mniej łazienek w domach, a pod względem częstotliwości odwiedzania
teatrów i sal koncertowych zajmują dopiero 14 miejsce w kraju, wyprzedzając
tylko Lubelszczyznę i Podkarpacie..."

Teraz powiedzcie co o tym sądzicie i czy nie jest Nam, Wam po prostu wstyd...
Obserwuj wątek
    • demkel Re: Przykre... 15.03.05, 20:22
      A mi jakoś nie jest przykro.
      Jak mam podnosić średnią krajową, w częstości chodzenia do kina czy filharmonii,
      skoro ich u nas nie ma?
      Pretensje można mieć do Lublina.
      U nas jak narazie odbyły się tylko dwie takie imprezy: operetka i chór
      Aleksandrowa, i bilety na te imprezy szybko się sprzedały.
      • rallfer Re: Przykre... 16.03.05, 20:58
        Jestem z Wlkp :)
        Mam 2 samochody dwie łazienki :) - niestety chyba musze odwiedzic
        stomatologa (ale sąsiad jest), chodze do kina (niestety ostatnio głównie
        na bajki) i czasem teatru w filharmoni nie bylem ze dwa lata :)

        Pozdrawiam
        • hubertkm Re: Przykre... 16.03.05, 22:06
          To raczej dzisiaj trochę bardziej wskaźnik snobizmu niż "ukulturalnienia" - mam
          na myśli chodzenie do kin i teatrów. Teatr to może trochę inna sprawa - z kinem
          porównać sie nie da, bo w końcu to kontakt z żywym słowem i aktorem. Ale jeżeli
          chodzi o kina - to o niczym nie świadczy. Filmy są dziś dostępne jak nigdy - za
          parę złotych można kupić płytkę z filmem. Współczesna produkcja filmowa jest
          zresztą tak "znakomita", ze niechodzący do kina niewiele traci. Nie wychodząc z
          domu można sie rozkoszować muzyką, lekturą itp.
          Najbardziej śmieszą mnie "kulturalni" bywalcy, którzy nie opuszczają żadnej
          premiery, bywają w kinach, teatrach itp., a w ogóle nie wiedzą co ich otacza -
          nie znają zabytków swoich miast, nie znają wybitnych literatów z tych miast
          pochodzących, nie znają tzw. klasyki literatury czy filmu - ale wszystko ze
          znawstwem komentują, nie wiedząc nawet jak błazeńsko przy tym wyglądają...
          Pozdrawiam!
          • omeg1 Re: Przykre... 16.03.05, 22:49
            Nie o to mi chodziło gdy zacząłem ten wątek.
            Spójrzcie na wydźwięk tego cytatu. Potwierdza się tu że Lubelszczyzna jest
            nadal uważana na tą gorszą Polskę, takie porównanie stawia nas na równi z
            Ukrainą czy nie wiem czym jako tym gorszym, zacofanym, upośledzonym. To
            najbardziej boli że w Polsce, w odczuciu autora tamtego tekstu jesteśmy jak
            inwalida, jak ktoś komu brakuje wiele by "dorosnąć" do dojrzałej i rozwiniętej
            Polski.
            Dlatego to dla mnie takie przykre..
            • benia30 Re: Przykre... 16.03.05, 23:45
              Omeg, na pocieszenie opiszę autentyczną rozmowę podsłuchaną w operze, podczas
              przerwy. Rozmawiały ze sobą dwie panie w wieku ok. 35 lat:
              "Skończył się film, więc mówię córce - fajny ten Harry Potter - To nie był Harry
              Potter tylko Władca Pierścieni - mówi mi córka. A ja się zastanawiałam dlaczego
              nie widać tego chłopczyka w okularach"
              "Wzięłam chłopa do kina, żeby się ukulturalnił, wydałam 15 złotych na bilet a on
              przespał cały film!!!" Na to odzywa się mąż tej pani "Został jeszcze 4 akt, mogę
              się jeszcze zdrzemnąć".
              Żenada...
              Wniosek: nie ważna jest częstotliwość odwiedzania teatrów, kin i sal
              koncertowych, ale jakość i umiejętność przeżywania.. Lepiej bywać rzadziej ale
              dla prawdziwej przyjemności a nie ukulturalniania się dla statystyk...
            • hubertkm Re: Przykre... 17.03.05, 07:47
              Takie stereotypowe, a niczym nie umotywowane poglądy goszą głównie ludzie z
              Wielkopolski - dlatego w ustach poznaniaków mnie to w ogóle nie dziwi. Im się
              po rpostu wydaje, ze poza Wielkopolską nie cywilizowanego swiata - no, może,
              gdzieś tak w Berlinie sie zaczyna. Na ogół nie bywają w naszych stronach i po
              prostu nie zdają sobie sprawy z tego, jak u nas jest naprawdę, a statystyki
              oceniające lubelskie jako najbiedniejszy regionw Polsce też robią swoje. Tylko
              nie wiadomo dlaczego u nas ludzie mają dużo większe domy niż w reeszcie Polski,
              większe gospodarstwa, większe zabudowania gospodarcze. Kiedy byłem wiosną w
              Wielkopolsce uderzyła mnie nędza tam na wsi - jakieś małe domki, które
              pamiętają chyba jeszcze cesarza Wilhelma II, malutkie budynki - nigdzie nie
              widziałem silosów zbożowych, które u nas ostatnio bardzo się rozpowszechniły.
              Przy zagrodach nie mają drzew owocowych - widać tylko w wioskach rozpadającą
              sie "infrastrukturę" z lat siedemdziesiątych (jakieś zruinowane kluby wiejskie
              itp.). Wygląda to wszystko strasznie!
              Pozdr.
              • januszx Re: Przykre... 17.03.05, 12:52
                Mieszkają w starych poniemieckich (sprzed I wojny) gospodarstwach i nie muszą
                wznosić nowych domów. W naszych stronach natomiast w małych chatkach nie dało
                sie dłuzej mieszkac i trzeba było powystawiać wielkie kamienice;-).A Poznaniacy
                te informacje o Zamojszczyźnie czerpią zapewne z lat sześciesiatych:-)
                ale troszkę zjechaliśmy z tematu...
                Pozdrawiam
                J

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka