Dodaj do ulubionych

podatek liniowy - c.d. dyskusji

12.05.05, 10:02
Kto zapłaci więcej?

Liderzy Platformy Obywatelskiej deklarują, że jeśli ich partia będzie tworzyć
rząd, wówczas z całą pewnością będziemy mieli w kraju podatek liniowy.
Prawdopodobnie 15- procentowy. Jak się uda, to już od 2006 r. Ta operacja
może jednak uderzyć po kieszeni 8-9 mln Polaków - twierdzi "Życie Warszawy"
(12.05.2005)

Problem w tym, że 15-procentowy (albo wyższy) podatek liniowy byłby
niekorzystny dla mniej zamożnych. Według szacunków Rafała Antczaka, z
Fundacji CASE, który przygotował dla PO projekt reformy podatkowej, na nowym
systemie straciłoby 8 mln osób. Według obliczeń "ŻW", wyższe podatki
musiałoby oddać państwu ok. 4,7 mln pracujących, zarabiających do 2 tys. zł
miesięcznie brutto. A także 4,4 mln emerytów i rencistów, których świadczenia
nie przekraczają 1100 zł brutto.
Dlaczego 15 proc. podatku ma być gorsze od 19 proc., które większość z nas
płaci obecnie? - W dzisiejszym systemie mamy do dyspozycji kilka
instrumentów, które faktycznie zmniejszają nasz podatek. I nawet nie chodzi o
ulgi i zwolnienia podatkowe, których jest coraz mniej i korzystają z nich
głównie bogatsi. Chodzi o kwotę wolną od podatku oraz koszty uzyskania
przychodu. Dzięki nim Kowalski, który zarabia 1500 zł brutto, płaci 883 zł
podatku rocznie (po odliczeniu składki na ubezpieczenia zdrowotne).

Podatek liniowy ze swej natury oznacza, że niedostępne mają być żadne
przywileje podatkowe (nawet wspólne rozliczanie się z małżonkiem). Ten sam
Kowalski przy 15-proc. haraczu zapłaci fiskusowi 1060 zł rocznie.

Jan Maria Rokita, kandydat PO na premiera przyszłego rządu, zdaje sobie
sprawę z konsekwencji, jakie niesie 15-procentowy podatek liniowy. "Nie
zostawimy tych ludzi bez pomocy" - deklaruje. "Nasza reforma jest po to, by
skorzystali na niej właśnie najbiedniejsi" - dodaje Rokita. Ale jak to
zrobić? - "Z jednej strony będziemy upraszczać i obniżać podatki. Po stronie
dochodowej budżetu cnotą będzie prostota. Z drugiej strony, zmienimy system
pomocy społecznej. Pieniądze mają trafić do rzeczywiście potrzebujących.
Cnotą strony wydatkowej budżetu będzie sprawiedliwość" - mówi Rokita.

Szczegóły pomysłu nie są znane. PO na razie odpowiada sobie na trudne
pytania: kto tak naprawdę jest ubogi, czy właściciel mieszkania powinien
dostawać dodatek mieszkaniowy, kto miałby zajmować się kontrolą systemu?
Politycy rozstrzygnęli już 21 tego typu dylematów, ale to nie koniec. Skąd
wziąć pieniądze na lepszą pomoc społeczną? "Nie potrzebne są nowe źródła,
wystarczy to co jest. Bo to co mamy dziś jest po prostu marnotrawione i
wyłudzane. Nie może być tak, że po zasiłek dla bezrobotnych podjeżdża facet w
mercedesie" - mówi Antczak.


========================
"Z jednej strony będziemy upraszczać i obniżać podatki. Z drugiej strony,
zmienimy system pomocy społecznej. Pieniądze mają trafić do rzeczywiście
potrzebujących. Cnotą strony wydatkowej budżetu będzie sprawiedliwość"

od jakiegoś czasu irytują mnie wypowiedzi i postawa Rokity. sądzę, że zaczyna
się specjalizować chłop w demagogii, tyle że elegancko podanej.
podatek linowy realnie podwyższa podatki osób najmniej zarabiających.
należałoby raczej uszczelnić obecny system podatkowy i uprościć jego zasady.
a z systemu pomocy społecznej nie mam zamiaru korzystać. wolę by mnie Rokita
do tego nie zmuszał. wolę godnie zarabiać i wydawać pieniądze wg. moich
potrzeb.
zdecydowanie za dużo erytrystyki w ustach tego pana. powinien mniej cytować
Sokratesa i Artystotelesa.
Obserwuj wątek
    • januszx 15 % podatek VAT , PIT i CIt 12.05.05, 10:57
      Nie jestem aż tak krytycznie nastawiony do Jana Marii , chociaż tez mam pewne
      zastrzeżenia odnośnie Jego niektórych pomysłow tyu również to ,że lider PO ma
      zamiar pomagać najbiedniejszym przez po0moc społeczną - co wydaje mi się
      zagrywką przedwyborczą . Z pewnościa należy sie zastanowić czy przy obniżce
      podatku do 15 % nie pozostać jednak przy kwocie wolnej od podatku gdyz nie
      sądzę żeby "natura podatku liniowego" mogła tu przeszkodzić , nie może być tek
      żeby najbiedniejsi poniesli skutki niezbędnej reformy podatkowej. Jednak jęsli
      chodzi o danine dla Państwa ważniejsze wydaje mi się zmniejszenie podstawowej
      kwoty podatkowej Podatku od Towarów i Usług , jak wiemy Unia wyznacza tutaj
      jedynie minimum , które o ile pamietam wynosi 15 % , mysle ,że to minimum
      byłoby właściwe i bardzo korzystne dla rozwoju przedsiębiorczości , a budżet
      nie powinien na tym stracić, jak już zdołaliśmy się przekonać obnizka podatku
      nie konicznie ozncza zmniejszenie wpływów , często jest wprost przeciwnie
      Pozdrawiam
      J
      • hubertus_zamoscicus Re: 15 % podatek VAT , PIT i CIt 12.05.05, 11:37
        15% podatek VAT z jednej strony obniża ceny produktów przetworzonych i usług, a
        z drugiej podwyższa ceny podstawowych produktów żywnościowych (dziś 0%).
        na dłuższą metę przyczynia się to do szybszego rozwoju gospodarzego (choć
        dochodzi tu również wiele zmiennych-niewiadomych, np. ceny paliwa, kursy
        walut, zadłużenie kraju, itp..) ale bezpośrednio w 1wszej kolejności i tak
        stracą na tym najubożsi.
        • koziorozka Re: 15 % podatek VAT , PIT i CIt 12.05.05, 13:58
          Mi sie Rokita do niedawna bardzo podobał. Niestety, przeszlo mi, gdy zauważyłam,
          ze facet nie umie prawie o nikim powiedzieć czegoś dobrego, sympatycznego,
          dostrzec plusy. I nie dotyczy to tylko przeciwników politycznych. On buduje swój
          swiat na negacji (niestety, nie tylko on) a nie konstrukcji. Jak na mnie jest
          zbyt zajadły.
          A z tym podatkiem to nie takie proste, bo trzeba by w tej sprawie zdobyć dużą
          większość parlamentarną, a wygrana prawica chyba nie zechce stracić tak cięźko
          zdobytego poparcia biedniejszych.
          • januszx Re: 15 % podatek VAT , PIT i CIt 12.05.05, 16:32
            Nie jest ten Rokita taki najgorszy a wadą jego jest jeszcze brak poczucia
            humoru:-)
            • piorunochron Re: 15 % podatek VAT , PIT i CIt 19.05.05, 23:20
              A ja myślę, że liniowy podatek dochodowy to rozwiązanie o wiele sprawiedliwsze
              od tego obecnie stosowanego. Nie wiem czy jest realne aby wynosił on tylko 15%
              ale być może jeżeli wprowadzenie go wiązałoby się z likwidacją różnych ulg
              podatkowych co tylko uprościłoby cały ten system. Piszecie, że stałoby się to
              ze szkodą dla najuboższych, ja myślę że wcale nie. Ci najbogatsi podatku w
              Polsce nie płacą bo firmy rejestrują gdzie indziej. Pośredni ciułacze co mogą
              odliczą sobie od podatku i choć państwo utrudnia jak może nadal są spore
              możliwości. Z drugiej strony nie można ludzi karać wyższym podatkiem za
              innowacyjność i pracowitość. Państwu powinno zależeć aby Polakom opłacało się
              dobrze zarabiać tu w Polsce a nie za granicą. Ja tam jestem za podatkiem
              liniowym
              Pozdrawim Zamość
              • koziorozka Re: 15 % podatek VAT , PIT i CIt 19.05.05, 23:30
                dobrze prawi piorunochron
                • users1 Re: 15 % podatek VAT , PIT i CIt 20.05.05, 05:56
                  Już kiedyś wypowiadałem się na temat podatku liniowego, teraz tylko powiem, że
                  nie podzielam zdania Koziorozki - przepraszam.
                  Miłego Dnia
                  W.2
    • coliber63 Re: podatek liniowy - c.d. dyskusji 20.05.05, 07:51
      Generalnie podatek liniowy PIT około 15-20% powinien byc wystarczający na
      potrzeby państwa (infrastruktura każdej maści i koloru i jakiekolwiek inne
      wydatki). Co jest najważniejsze w tym systemie - bardzo niewiele dziur
      podatkowych do wykorzystania przez jednostki (fizyczne i przedsiębiorstwa),
      które stać na zatrudnienie biegłych podatkowych i omijanie prawa w "świetle
      prawa", więc miliony do kasy państwowej, które teraz rozpływają się.
      Jeżeli chodzi o ludzi z małymi dochodami, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby
      pewien poziom zarobków był wolny od podatku - tym samym pomoc dla najbardziej
      potrzebujących byłaby zapewniona.

      • users1 Re: podatek liniowy - c.d. dyskusji 20.05.05, 09:22
        I właśnie na tym polega problem. Zasadą podatku liniowego jest to, ze nie ma
        żadnych ulg, zwolnień i KWOT WOLNYCHM, tylko stawka podatkowa. Jeśli jesk kwota
        wolna, nie bedzie to podatek liniowy. Mówiacy o tym, że ludzie o niskich
        dochodach straca na wprowadzeniu podatku liniowego maja właśnie na mysli kwotę
        wolną od podatku. Na marginesie, jak będzie się miała wprowadzona pewnej kwoty
        nie opodatkowanej dla jakiejs częsci podmiotów do równości podmiotów wobec
        prawa, w tym prawa podatkowego?
        W.2
        • koziorozka Re: podatek liniowy - c.d. dyskusji 20.05.05, 10:28
          users1 napisał:
          Na marginesie, jak będzie się miała wprowadzona pewnej kwoty nie opodatkowanej
          dla jakiejs częsci podmiotów do równości podmiotów wobec prawa?

          Bez ulg, bez zwolnień z jedną kwotą nieopodatkowaną dla wszystkich. Biedniejsi
          nie stracą a bogaci sie na niej nie wzbogacą. Nie moze tak byc?
        • piorunochron Re: podatek liniowy - c.d. dyskusji 20.05.05, 10:51
          Twoja definicja jest bardzo precyzyjna, dla mnie pewna kwota wolna od podatku
          mogłaby być i to nadal byłby podatek liniowy. Chodzi o to, że jeśli jakiś
          student popracuje sobie miesiąc w roku na wakacjach to niech sobie nie zapłaci,
          tak samo gdy bezrobotny podłapie sezonową fuchę a na przestrzeni roku jest to
          straszna mizeria to niech nie płaci. Zauważ, że tych ludzi i tak ten podatek
          strasznie nie obciąży gdyż byłby minimalny to brak stałej pracy powoduje że
          jest im ciężko a nie nadmierne opodatkowanie. Obecnie system jest zły mamy
          wysokie progi i ci co choć trochę zarobią i przeskoczą próg robią wszystko by
          tego podatku nie zapłacić przy czym na ogół czym bardziej te progi przekroczą
          tym więcej mają możliwości aby podatku uniknąć no ale to prowadzi do tego że
          choć progi są złodziejsko wysokie to pieniędzy w budżecie nie jest więcej niż
          przy stosunkowo niskim podatku liniowym (nawet tym "pseudoliniowym" z niewielką
          kwotą wolną od podatku). Niestety to że tych pieniędzy w budżecie jest mniej
          niż by się chciało tak naprawdę najbardziej udeża najbiedniejszych, Ci bogatsi
          i rokujący najlepsze nadzieje jak się nie da już żyć to się przeprowadzą gdzie
          indziej, ci średni też sobie jakoś będą radzić (pójdą do prywatnego lekarza,
          wyślą dzieci na korki) bo brak kasy w budzecie zawsze ale to zawsze najbardziej
          udeża w tych najbiedniejszych i dle tego uważam że podatek liniowy byłby lepszy
          nawet gdyby tej wolnej kwoty od podatku nie było na zwiększonych wpływach do
          budżetu ci najbiedniejsi mogą tylko zyskać nawet jeżeliby sami musieli zapłacić
          liniowy podatek od swoich znikomych zarobków.
          • hubertus_zamoscicus Re: podatek liniowy - c.d. dyskusji 20.05.05, 11:29
            a ja chcę obrazowo:
            I próg: do 37.024 zł - 19 %
            II próg: 37.024 - 74.048 - 30 %
            III próg: 74.048 - 600 000 - 40 %

            struktura płatności:
            I próg: ok. 95% podatników
            II próg: ok. 3% podatników
            III próg: pk. 2% podatników

            piorunochron napisał:
            Chodzi o to, że jeśli jakiś
            > student popracuje sobie miesiąc w roku na wakacjach to niech sobie nie
            zapłaci,
            >
            > tak samo gdy bezrobotny podłapie sezonową fuchę a na przestrzeni roku jest to
            > straszna mizeria to niech nie płac


            odp: za rok 2004 - Kwota wolna od podatku 2.790 zł - obecnie student nie
            zapłaci podatku



            struktura wpływów budżetowych:
            ok. 90 % wpływów pochodzą od II i III progu podatkowego
            ok. 10 % z I progu

            moje pytanie brzmi:
            w jaki sposób podatek liniowy (np.19%) bez: kwoty wolnej, wspólnego rozliczania
            przyczyni się do wzrostu dochodów państwa i poprawy sytuacji osób
            najbiedniejszcyh?? bogatsi z II i III progu zapłacą 19 % (a nie 30 lub 40%),
            współmałżonek zapłaci podatek od dochodu swojego (a nie domoweg), a student
            odda 19% z tego co uciułał.
            w czyim interesie leży podatek liniowy?
            • users1 Re: podatek liniowy - c.d. dyskusji 20.05.05, 11:38
              Właśnie Hubert wyjaśnił to obrazowo, to co cały czas staram sie powiedzieć
              W.2
            • piorunochron Re: podatek liniowy - c.d. dyskusji 20.05.05, 16:43
              hubertus_zamoscicus napisał:

              > a ja chcę obrazowo:
              > I próg: do 37.024 zł - 19 %
              > II próg: 37.024 - 74.048 - 30 %
              > III próg: 74.048 - 600 000 - 40 %

              Zgadza się, nie wiem skąd 600 000 (górna granica trzeciego progu) ale bez
              znaczenia


              > struktura płatności:
              > I próg: ok. 95% podatników
              > II próg: ok. 3% podatników
              > III próg: pk. 2% podatników

              Jak wyglądałaby ta struktura gdyby nie było progów tzn. zarobki ilu ludzi
              mogłyby zostać ujawnione na wysokim poziomie (praca na czarno, różne inne
              sposoby zanizania oficjalnych zarobków). Myślę żę szybko okazałoby się że
              jednak społeczeństwo zarabia trochę lepiej gdyby nie było progów odziałujących
              na strukturę płatności mniej więcej tak jak masa na przestrzen w teorii
              Einsteina (bo wiadomo w tej teorii masa przestrzeń zkrzywia)?

              > piorunochron napisał:
              > Chodzi o to, że jeśli jakiś
              > > student popracuje sobie miesiąc w roku na wakacjach to niech sobie nie
              > zapłaci,
              > >
              > > tak samo gdy bezrobotny podłapie sezonową fuchę a na przestrzeni roku jes
              > t to
              > > straszna mizeria to niech nie płac
              >
              >
              > odp: za rok 2004 - Kwota wolna od podatku 2.790 zł - obecnie student nie
              > zapłaci podatku
              >

              I jak dla mnie mógłby nadal nie płacić - nie tego się czepiam, choć nawet gdyby
              mu przyszło zapłacić wg stawki liniowej niewiele by ucierpiał.


              > struktura wpływów budżetowych:
              > ok. 90 % wpływów pochodzą od II i III progu podatkowego
              > ok. 10 % z I progu
              >
              > moje pytanie brzmi:
              > w jaki sposób podatek liniowy (np.19%) bez: kwoty wolnej, wspólnego
              rozliczania
              >
              > przyczyni się do wzrostu dochodów państwa i poprawy sytuacji osób
              > najbiedniejszcyh?? bogatsi z II i III progu zapłacą 19 % (a nie 30 lub 40%),
              > współmałżonek zapłaci podatek od dochodu swojego (a nie domoweg), a student
              > odda 19% z tego co uciułał.
              > w czyim interesie leży podatek liniowy?

              A moje pytanie brzmi jak kształtowałyby się te wpływy przy obecnych progach
              podatkowych ale bez unikania płacenia podatku tzn. zaniżania zarobków, pracy na
              czarno i przede wszystkich stosowania zgodnych z prawem wszystkich ulg
              podatkowych? Wedlug mnie tych pieniędzy byłoby kilkakrotnie więcej a wówczas
              nawet pomimo liniowego systemu opodatkowania (ja nie wiem czy akurat 15% czy
              może 19%) tych pieniędzy i tak będzie więcej

              Czysty jasny klarowny system ułatwi kontrolę urzędom skarbowym a i ludzie
              stracą motywację by uciekać przed progami. Takie jest moje zdanie
              Pozdrawiam
          • users1 Re: podatek liniowy - c.d. dyskusji 20.05.05, 11:35
            Co do zasady w pełni zgadzam sie z Twoim zdaniem. Powiedzieć jednak należy, ze
            jeżeli przjąć zasady które proponujesz, wówczas nie będzie to juz podatek
            liniowy. Podatek liniowy to taki w którym nie ma ulg zwolnień, kwot wolnych i
            innych form wpływających na osiagnięcie innej wysokości podatku niż wynikałoby
            to wprost ze stawki procentowej. Zatem jeśli proponowalibyśmy np jakąś kwotę
            nie podlegającą opodatkowaniu podatkiem dochodowym, bo o nim mówimy, wówczas
            nie będzie to juz podatek liniowy, a w jakiejś mierze podatek progresywny.
            Zawsze wyznawałem zasadę, że mniejsza, a rozsądna stawka podatku to większe
            wpływy do budżetu. Wydaje mi sie jednak, o czym już kiedyś wspominałem, że dla
            przeciętnego podatnika, w tym również podmiotu gospodarczego, nie jest wielkim
            problemem podatek dochodowy jako taki. Moim zdaniem problem tkwi w całym
            systemie podatkowym, a głównie w podatku VAT, który jest cenotwórczy, a który
            choć niejednokrotnie nie zdajemy sobie z tego sprawy płacimy wszyscy w cenie
            towarów i usług.
            W.2
            • hubertus_zamoscicus Re: podatek liniowy - c.d. dyskusji 20.05.05, 12:19
              wspomniałem też na początku o Vat, którego wzrost także uderza w najuboższych.
              ale skoro jesteśmy już przy systemie. co moim zdaniem uderza w
              przedsiębiorczość w obecnym prawodawstwie?
              - wysokie narzuty na pracę (głównie ZUS)
              - skostniałe prawo pracy nieprzystające do globalnej gospodarki opartej na
              wiedzy (broniące zatrudnionych - socjal że ho ho, dyskrymunujące bezrobotnych-
              brak szybkich, mobilnych form zatrudniania na umowę o pracę, um.zlecenie jest
              umową cywilnoprawną)
              - brak stabilności i przewidywalności prawa (co rok to nowe pomysły w
              zależności od interesów rządzących a nie obywateli)
              - brak czytelnych reguł gry - niespójność, wieloznaczność, dowolność
              interpretacyjna, sprzeczność
              - brak planowania - doraźność, krótkowzroczność

              tu miom zdaniem leżą największe problemy. wysokość stawek podatkowych jest
              pseudoproblemem - w kraju, gdzie (potencjalny) inwestor WIE gdzie może
              zainwestować swój kapitał, co go czeka teraz i w przyszłości, ile za to
              zapłaci, ile na tym zarobi - nie panuje chaos. taki kraj rozwija się
              nieustannie. jest on przewidywalny, zrozumiały i przyjazny dla każdego.
              Polska obecnie taki krajem jak wiemy nie jest.
              • hubertus_zamoscicus inne przyczyny 20.05.05, 13:06
                czy przez podatki upadają firmy, czy też przez....
                mojafirma.interia.pl/news?inf=625486
        • coliber63 Re: podatek liniowy - c.d. dyskusji 20.05.05, 15:50
          Strefa wolna od podatku jest dla wszystkich, nie dla wybranej grupy. Poza tym
          nie jest nigdzie napisane, że w strukturze podatku liniowego nie może byó
          żadnych ulg. Jeżeli prawo podatkowe ma 10 stron, i całe zeznanie podatkowe to
          jedna strona druku - to zostawia niewiele pola do popisu dla manipulacji i
          mniej więcej stawia wszystkich w jednakowej pozycji.
          A co do równości wobec prawa - system panujący teraz wpycha w biedę znaczną
          część społeczeństwa i nie mają oni na to wpływu, natomiast 5 - 10 procent
          populacji kontroluje 50-60-70-80% (wybierz który chcesz) zasobów gospodarczych
          państwa a tym samym i prawo.
          • users1 Re: podatek liniowy - c.d. dyskusji 20.05.05, 18:08
            coliber63 napisał:

            > Strefa wolna od podatku jest dla wszystkich, nie dla wybranej grupy. Poza tym
            > nie jest nigdzie napisane, że w strukturze podatku liniowego nie może byó
            > żadnych ulg.....
            Przykro mi że nie rozumiesz tego co napisałem. Podatek liniowy właśnie opiera
            się na zasadzie "złotówka do kieszeni grosz z kieszeni". Jeżeli będzie kwota
            nie podlegająca podatkowi nie będzie już to podatek liniowy. Oczywiście, że
            prawo tworzy człowiek, zatem i te zasady można zmienić i stworzyć podatek
            progresyjny z kwotą wolną, gdzie do jakiejś kwoty będzie podatek według stawki
            zero, a od jakiejś kwory jakaś tam stawka 0< a następnie nazwać ten podatek
            liniowym.
            W.2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka