maria88
25.05.08, 08:39
W Zamociu były kiedyś, przed wielu laty, przepyszne ciastka. Sławne w całym
regionie ciastkarnie na Starym Mieście prowadziły rodziny pp. Ładyńskich, pp.
Pachutów. Obydwie konkurujące ze sobą ciastkarnie miały swoich
klientów-smakoszy. Później dopiero włączył się konkurencji Pan Adam Bachta.
Teraz (owszem) na terenie Starego Miasta mozemy napić się świetnej kawy przy
ul.Moranda i zjeść przepyszne gofry z różnościami w bardzo popularnej
cukiernio-lodziarni na Rynku.
Mieszkańcy kupują ciasto na Rynku Nowego Miasta i w Cukierni "Smakołyk" przy
ul. Piłsudzkiego.
A dobrego ciasta Turysta na Rynku Starego Miasta niestety nie kupi.
W jedynej ciastkarni na Rynku Wielkim ciasta są niesmaczne,kształtu topornego,
ciasto które powinno być "francuskie" takim nie jest.
Konkurencja mam nadzieję czyha na nadarzającą sie okazję (na lokal) , by na
Rynek wejść z Cukiernią. Był by to dobry interes. Już jest jaskółka,zauważyłam
nowe miejsce sprzedaży ciast "Smakołyka" przy Ormiańskiej, przy Hetmanie.
Czy tak trudno wypiec dobre ciasto i zrobić na tym dobry interes?
Co o moich dywagacjach ciastowych sądzicie?
Napisałam (jako wspomnienie)po zjedzeniu wczoraj napoleonki i ptysia,o
cieście "niefrancuskim", twardym jak stary chleb.