hallo ich bin...

07.06.06, 20:59
co myslicie o berlinskim zebractwie???szczegolnie sbahnowym?
naprawde zastanawiam sie komu ta cala akcja ma pomoc
ucywilizowane zebractwo bo co..bo panstwo opiekuncze nie zamierza im pomoc?
ciekawe za jakie grzechy sie laduje na liscie tych ktorym sie juz nie naleza
zadne dodatki i pomoce tylko strassenfäger?
pozdr
    • camel_3d Re: hallo ich bin... 08.06.06, 09:33
      no co ty..zeby tu zostac zebrakiem to trzeba sie niezle nastarac:))
      wiekszosc z tych "zebrako" tak na prade nie musialaby tego robic. ale oni z
      tego zyja i tak im dobrze... bo od biedy wystrczy sie gdzies zameldowac i juz
      mozesz pobierac pomoc socjalna.. Nie, tylko nieliczne przypadki to prawdziwi
      zebracy..ale to glownie obcokrajowcy lub po prostu ludzie ktorzy z jakiegos
      powodu stracili dom, mieszkanie..itp.
    • mig2 Re: hallo ich bin... 08.06.06, 15:56
      to sa zebracy z wyboru. Panstwo placi za wszystko, ale panstwo nie placi za 10
      piw dziennie. Te przedstawienia w U-Bahnie wkurzaja mnie niesamowicie, ale
      niestety nic sie nie da zrobic. Zebranie jest chyba nawet zakazane, dlatego ten
      cyrk z gazetkami typu Motz i Strassenfeger. Jak mam rozdac jalmuzne to robie to
      w Polsce - tam widac co to naprawde jest nedza.
      Pozdr,
Pełna wersja