Dodaj do ulubionych

hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii...

16.10.07, 19:53
...juz 6 miesiecy z moim chlopakiem...i niby wszystko jest pieknie,ale...Moze
mi ktos pomoc jak znalez jakies zajecie,prace,na poczatek moze byc
sprzatanie,czy cos podobnego-o pracy na bialo to nawet na razie niemysle bo
musze podszkolic swoj niemiecki a raczej bajerski...wywiesilam juz kilka
ogloszen ale zadnej odezwy.Jestem na skraju...chyba jakies depresji czy cos w
tym stylu,bo ile mozna pucowac swoje mieszkanie(moj chlopak zaczyna mnie juz
posadzac ze jestem jakas pedantka;),ogladac Wege zum Gluck.Alles was zelt czy
GzSz-to oczywiscie aby nauczyc sie jezyka;).Ma ktos jakies doswiadczenia w
poszikiwaniu tego rodzaju pracy.Moze mieszka ktos kolo Regen i ma ochote na
wypad na kawe w polskim towarzystwie:)pozdrawiem cieplo,tym bardziej ze na
mojej wysokosci snieg juz zapowiadaja.
Obserwuj wątek
    • berlinka2 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 16.10.07, 20:19
      witam, jestem daleko od ciebie bo az pod granica dunska i mam
      podobny probem, od 1,5 miesiaca mieszkam na niemieckiej wsi to
      dopiero nuda, tez miewam stany depresyjne....z praca tu chyba tez
      ciezko, bede probowala czegos szukac....doskonale ciebie rozumie
      • zawsze.ula24 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 16.10.07, 20:43
        szkoda ze jestes tak daleko,bo brak polskiego towarzystwa bardzo mi sie daje we
        znaki
      • 26-08em Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 16.10.07, 20:47
        witam was,
        na samym poczatku tez bylo mi ciezko(podobna sytuacja)to bylo czternascie lat
        temu... byly wielkie plany z moim jeszcze mezem jakos wiazalismy koniec z
        koncem,najwazniejsze jednak bylo to,ze bylismy razem.
        mozna byloby duzo opowiadac...
        to byla wies zabita dechami gdzie nas los poniosl i tak naprawde to tam sie
        wszystko zaczelo a zaczelo sie niewinnie bo od mojej sasiadki, ktora mi pomogla,
        moja pierwsza praca to byly trzy godziny sprzatania u bardzo symp.dziadka to
        dodalo mi wiary w siebie i nastepne propozycje pracy zaczely sie same
        sypac...bylam z siebie taka dumna,ze wyszlam z tej dziury!!pozdrawiam!!

        • zawsze.ula24 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 16.10.07, 21:03
          26-08em,mam nadzieje ze mi sie uda-aby tylko znalez te pierwsze zlecenie,tylko
          niewiem jak.A mam na to straszne cisnienie bo...moj chlopak jest zolnierzem i w
          styczniu jedzie na 4 miesiace do Kosowa i nie potrafie sobie wyobrazic ze bede
          siedziala tak sama bez zadneg zajecia-zwarjuje chyba...pozatym chcialabym miec
          wlasne pieniazki i pomoc mojemu Skarbowi,tym bardziej ze pracujemy nad
          dzidziusiem.ale dziekuje za slowa pocieszenia.pozdrawiam.
          • 26-08em Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 16.10.07, 21:11
            nie masz mozliwosci,zeby na ten czas wyjechac do pl.?to bedzie naprawde wielkie
            wyzwanie dla ciebie...
            • zawsze.ula24 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 09:10
              mozliwosc mam *26-08*to tylko jakies 6godz.-tyle ze niemam gdzie i po co:(-ale
              dlugo by pisac...Mam nadzieje ze przez te 2 miesiace znajde jakies znajecie.Amam
              jeszcze takie pytanie-jak sie znajdzie jakas osoba ktora odpowie na moje
              ogloszenie ,to ile mam wziasc za godz.sprzatania,jak Ty to robisz
              *26-08*.pozdrawiam.
          • ggigus a po co ci jeszcze dziecko, skoro 16.10.07, 23:34
            tak Ci w Bawarii zle?
            tak pytam z ciekawosci
            • zawsze.ula24 Re: a po co ci jeszcze dziecko, skoro 17.10.07, 09:15
              gigus-dziecko,hmm-dlatego ze w koncu znalazlam odpowiedniego faceta,no i w koncu
              poczulam ze jestem na to gotowa -pierwszy raz w zyciu...w ciagu tych 29lat
              mojego zycia:)...dlugo by sie rozpisywac...na Bajerach mi to prawda-moze nie
              zle,lepsze slowo to *trudno*ale przy moim ukochanym mam nadzieje ze dam
              rade.Pozdrawiam Cie cieplo.
              • ggigus to wspaniale, ze spotkalas wlasciwego 17.10.07, 13:36
                mezczyzne, ale pozostale okolicznosci sa malo sprzyjajace
                bo taka decyzja zycia nie ulatwia
                ale to Twoje zycie
                pozdrawiam
                • zawsze.ula24 Re: to wspaniale, ze spo.....do ggigus 17.10.07, 13:49
                  dokladnie moje zycie-ale dzieki gigus za przedstawienie to z Twojej stronny.
          • konrad-walenrod Jeżeli żyjecie na Kartę Rowerową, to nie .... 17.10.07, 09:46
            zawsze.ula24 napisała:

            ...moj chlopak jest zolnierzem i w
            > styczniu jedzie na 4 miesiace do Kosowa
            ============================================

            Damit Du schneller Dojcz lernst, schreibe ich Dir po niemiecku.

            Also unbedingt noch schnell heiraten, bevor er auf den Balkan fährt
            und im heldenhaften Kampf gegen die Partisanen dort sein Leben
            lässt.

            Gott mit uns! Za wolność waszą i naszą!

            Es geht mir darum, dass Du die Witwenrente bekommst.

            Jeżeli żyjecie na Kartę Rowerową, to nie dostaniesz renty wdowiej!

            Ordnung muss sein!

            • zawsze.ula24 Re: Jeżeli żyjecie na Kartę Rowerową, to nie .... 17.10.07, 13:46
              oj kondrad-....jezeli tylko z tego powodu miala bym brac slub -to raczej bym
              mogla powiedziec ze znirzylam sie do pewnego poziomu...ktorym gardze:(
              • konrad-walenrod Re: Jeżeli żyjecie na Kartę Rowerową, to nie .... 17.10.07, 15:23
                zawsze.ula24 napisała:

                > oj kondrad-....jezeli tylko z tego powodu miala bym brac slub -to
                raczej bym
                > mogla powiedziec ze znirzylam sie do pewnego poziomu...ktorym
                gardze:(
                =====================================

                Ich schätze sehr hoch Deine ethische Bedenken, aber das Leben ist
                hart und Dein Kind muss ja auch von irgendetwas leben, wenn Dein
                Freund den Heldentod stirbt.

                Und wozu ich anrate ist ja doch in keiner Weise unmoralisch, im
                Gegenteil, frage mal deinen Ksiądz Proboszcz ob mein Vorschlag
                unmoralisch ist!!!

                Ich glaube ich bin im Walde! Ich rate zum keuschen Lebenswandel, und
                man unterstellt mir unmoralische Beweggründe! In welcher Welt leben
                wir eigentlich???

                PS

                Und so ganz nebenbei, wo kann man denn einen Wehrmachtsoldaten so
                kennen lernen?

                In Stettin sollen Wehrmachtsoldaten stationiert sein...?

                Przepraszam! Jetzt habe ich die Wehrmacht mit der Bundeswehr
                durcheinander gebracht.

                Bin schon ganz schön tüdelig! Deutschland ist jetzt auf der
                richtigen Seite!!!

                Auf dem Balkan werden diesmal nicht Partisanen bekämpft, sondern
                Terroristen!


                • zawsze.ula24 hmm,no co ja mam Ci napisac...to co bym chciala... 17.10.07, 15:37
                  ...nie w moim stylu jst obrazac ludzi,nawet takich jak Ty.Mlody widac jestes i
                  niewiele wiesz.Zyjesz we wlasnym wkreowanym swiecie,ale Twoje zycie Twoja sprawa.
                  • konrad-walenrod Mlody widac jestes i niewiele wiesz. 17.10.07, 15:41
                    zawsze.ula24 napisała:

                    >.Mlody widac jestes i niewiele wiesz.
                    =========================================

                    Man ist so alt, wie man sich fühlt!

                    Ich gehe schon scharf auf die 30 zu!!!

                    • zawsze.ula24 Re: Mlody widac jestes i niewiele wiesz. 17.10.07, 15:52
                      no widac taki z Ciebie typ czlowieka...
    • zawsze.ula24 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 16.10.07, 20:41
      czesc berlinka2.czytalam Twoj post i nawet Ci odpisalam:)
      • berlinka2 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 16.10.07, 21:35
        doskonale Ciebie rozumie, moj facet jest tez zolnierzem, teraz jest
        w pracy 5 dni a ja juz wariuje....sama tutaj
      • berlinka2 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 16.10.07, 21:39
        dieki za odpis, rozumie swietnie co czujesz,dzieki za gg ale ja mam
        skepja....chyba, ze masz telefon stacjonarny?
        • zawsze.ula24 Re: hmm,od czego zaczac...ramieszkam na Bawarii... 17.10.07, 09:43
          berlinka2 witam ponownie .Ja tez mam skejpa ale jeszcz go nieuzywalam,zaraz
          zobacze czy umiem go obslugiwac i dam Ci znac.Moj tez jest na szkoleniu na
          jakas dziwna kategorie prawajazdy-nawet niewiem ktora z koleji -do piatku a w
          niedziele jedzie na poligon na 2 tygodnie:(.Praktycznie to go niema wcale w
          domu.Teraz byl 2tyg. na urlopie,z tego wzgled ze wczesniej byl na 4tyg.szkoleniu
          na snajpera(to szkolenie mu sie przynajmniej podobalo )i tak wkolko-na a w
          styczniu to piorunskie Kosovo-to juz 3 jego misja:(
    • meggy4 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 16.10.07, 21:50
      Witaj,
      moze sprobowalabys poszukac w Twojej okolicy kursu integracyjnego,
      duzo sie tam nie nauczycz ale i tez duzo nie kosztuje a poznasz
      nowych ludzi. Ja mieszkam w okolicy Augsburga, szkoda ze daleko od
      Ciebie bo chetnie byl wypila kawe w polskim towarzystwie bo juz
      zapomnialam jak to jest. Trzymaj sie, pozdrawiam
      • zawsze.ula24 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 09:35
        hej meggy4.Poslucham Twojej rady z tym kursem,jak tylko moj chlopak wroci ze
        szkolenia to go odrazu zaciagne zebysmy pojechali sie dowiedziec czy cos takiego
        istnieje.No i zapytam sie go gdzie jest Augsburg-on czesto wyjezdza ze swoim
        klubem w rozne okolice Niemiec ,jak by sie szykowalo cos blisko Ciebie to dam Ci
        znac na Forum(zagladaj tu czasem)lub jak chcesz to mozem od czasu do czasu pisac
        do siebie na gg ,to moj nr.8940604.pozdrawiam.
        • pianazludzen Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 21:21
          hej kochana, nie chce zebys wziela to do siebie co teraz napisze, ale cos mi sie
          rzucilo w oczy: "poprosze go zebysmy pojechali", "spytam go, gdzie jest
          augsburg" - hmm, dowidziec sie gdzie jest augsburg mozesz sama np z wikipedii,
          poszukac kursow integracyjnych tez - nawet jesli nic nie znajdziesz to moze
          podczas szukania potlumaczysz sobie pare slowek co zaprocentuje w przyszlosci, a
          jak twoj chlopak przyjedzie, to razem poszukacie dalej. Staraj sie byc
          samodzielna, bo prezeprowadzka za granice to dosc duze wyzwanie, sama musisz byc
          silna, wyjsc z inicjatywa do ludzi, do miasta. Inaczej nigdy nie nauczysz sie
          jezyka, nie nawiazesz kontaktow z ludzmi. Najgorsze, moim zdaniem, co mozesz
          robic to calkowicie opierac sie na chlopaku. Zobaczysz, ze bedzie sie cieszyl,
          jak przyjedzie ze szkolenia a ty mu opowiesz, co przez ten czas zobaczylas /
          czego sie nauczylas / kogo ewentualnie poznalas.
          • zawsze.ula24 hej pianazludzen. 18.10.07, 10:39
            z tym augsburgiem to ile dobrze pamietam chodzilo ze sie zapytam gdzie jest w
            kontekscie czy niebedzie tam czasem jechal z klubem-a tego mi mapa nie powie.A
            ten drugi watek Twojej wypowiedzi-to bardzo chetnie,nawet do poki bylo w miare
            cieplo i sucho to jezdzilam na rowerze przynajmniej po zakupy ,ale od kat jest
            juz tak zimno i ciagle pada to ta forma odpada,a prawo jazdy dopiero robie-moja
            ulica podlega pod Regen-ale do miasta mam okolo5 km:(,no i na ulicy znajdua sie
            dwa numery domow 1 i 1a(czyli nasz numer).Mimo wszystko dzieki za wyrazenie opini.
    • ewa553 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 09:08
      przede wszystkim mieszkasz W Bawarii. Zamiast szukac rozwiazania
      w dziecku, co Cie bedzie jeszcze bardziej frustrowac, bo bedziesz
      uwiazana w domu, bez kontaktow na zewnatrz, zacznij sie solidnie
      uczyc jezyka. Zycie wyglada zupelnie inaczej, jak sie mozna z ludzmi
      naokolo porozumiec.
      • zawsze.ula24 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 09:26
        ewa553.Troche sie pomylilas w "ocenie"mnie-ja nie szukam rozwiazania w
        dziecku-to dla nas piorytet,dla tego zrezygnowalam z poprzedniej pracy bo tam
        sie musialam sie pozadnie na dzwigac,a to raczej nie wskazane przy planowaniu
        ciazy,pozatym tamta praca byla bardzo frustrujaca,niebede sie rozpisywac.A co do
        jezyka to z niemieckim sobie w miare radze i ucze sie sama-tylko jak tu
        przyjechalam to bylo zdezenie z jezykiem Bawarskim i naprawde teraz jest teraz
        problem bo niema ksiazek,kursow itd.jezyka Bawarskiego czy bajerskiego jak kto woli.
        • pianazludzen Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 21:26
          wiekszosc ludzi, jesli sa normalni, to z dialektu przestawi sie na hochdeutsch
          jesli sie ich o to poprosi. moim zdaniem troche demonizujesz bawarski dialekt
          :), osluchasz sie z nim z czasem, tylko pamietaj, ze to jezyk ludu:), ktorego
          uczy sie nie z ksiazek, ale rozmawiajac z ludzmi. Rzadko pisze sie po bawarsku,
          chyba ze dla jaj albo w formie ciekawostki, dialekt to raczej jezyk zywy, mowiony.
          • zawsze.ula24 demonizuje bawerski.... 18.10.07, 10:44
            nie dokonca,dla mnie jest ciezki i wiem nietylko dla mnie ,rodowici niemcy maja
            z nim problem.Ale sie zgadza z czasem sie oslucham,juz nawet umiem poiedziec 2
            czy 3 slowa;).
            • pianazludzen Re: demonizuje bawerski.... 18.10.07, 21:14
              maja problemy, maja, wiadomo:) ale glowa do gory, bedzie dobrze :)
    • zosiaczek25 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 14:24
      W zyciu bym nie sprzatala. W zyciu. A jestem bezrobotna studentka... To nie te
      czasy. A i nalezaloby wreszcie zazegnac ten stereotyp Polki- sprzataczki. Jak
      kiedys wreszcie skoncze studia i zostane konsulem (hehe ;), to se zaturdnie
      pania do sprzatania- Niemke.
      • zawsze.ula24 hmm...zosiaczek25 17.10.07, 14:51
        oj cos mi sie zdaje ze niewiele przeszlas-przepraszam za ocene-ale jest takie
        stare madre przyslowi "nigdy niemow nigdy"-to tak z moich doswiadczen,ja
        zostalam zmuszona zeby zaczac zarabiac w wieku 15lat ,tuz po ukonczeniu
        podstawowki-udalo sie skonczylam zawodowke,technikum ekonomiczne,matura
        -wszystko jednoczesnie pracujac-mowilam *w zyciu bym nie pojechala do pracy do
        Niemiec*(prywatna sprawa czemu)-no i po tym wszystkim kolejn cios ktory mnie
        zmusil do pracy wlasni w Niemczech,pracowalam 2,5roku-ciezko pracowalam...wiec
        wiem ze nigdy sie niemowi nigdy...bo zycie bywa przewrotne i jak nikt inny
        potrafi zmusic czlowieka do roznych rzeczy...jedynym plusem tego ze przyjechalam
        tu to-to ze poznalam milosc swojego zycia-faceta ktory mnie uszczesliwia jak
        nikt nigdy,teraz mieszkamy razem w Niemczech-a kiedys mowilam ze *nigdy bym
        niebyla z takim typem faceta*...a wiec nidy niemow nigdy:).Pozdrawiam.
        • zosiaczek25 Re: hmm...zosiaczek25 17.10.07, 16:35
          Nie znasz mnie, a ja nie musze tu pisac, tak jak ty, czego to ja w zyciu nie
          przeszlam. Z tego, co piszesz (czytalam pierwsza wypowiedz), wynika, ze nie
          musisz latac ze sciera u obcych ludzi. Ale jezeli to ci sprawia przyjemnosc...
          Sa jednak inne sposoby na nude. Piszesz, ze slabo u ciebie z niemieckim- to idz
          na kurs, rozmawiaj po niemiecku ze swoim facetem, nawiaz znajomosci z Niemcami a
          nie tylko z Polakami, idz na studia i zarabiaj godnie.
          • michalina1974 a co studia maja wspolnego z godnoscia? 17.10.07, 16:45
            bo jakos nie rozumiem zwiazku?

            -----------------------------------------------------
            Quand un homme te parle, souris-lui et ne l'écoute pas
            • zosiaczek25 Re: a co studia maja wspolnego z godnoscia? 17.10.07, 16:48
              Pisalam o godnej placy. Przeliterowac moze jeszcze?
              • michalina1974 Re: a co studia maja wspolnego z godnoscia? 17.10.07, 16:57
                tak bardzo chetnie.
                i rowniez o definicje "godnej placy".

                -----------------------------------------------------
                Quand un homme te parle, souris-lui et ne l'écoute pas
                • zosiaczek25 Re: a co studia maja wspolnego z godnoscia? 17.10.07, 16:59
                  szkoda wysilku. I tak nie zrozumiesz.
              • ggigus w czasie drugiego kierunku studiow 17.10.07, 20:55
                w De, w Pl tez skonczylam studia, pracowalam jako sprzataczka, jako pani dochodzaca
                czy uwazasz, ze to niegodne? etos itepe
                nie bylam szczesliwa sprzatajac, przyznam, z ulga zaczelam pracowac glowa
                ale nie iwdze powodu do pogardy dla sprzataczek
                zosiaczku, nigdy nie mow nigdy!
                • zosiaczek25 Re: w czasie drugiego kierunku studiow 20.10.07, 10:19
                  Czy pisalam gdzies, ze pogardzam sprzataczkami? Zaczelam jedynie od tego, ze
                  nigdy nie pracowalabym w tym zawodzie. Nie jestem ksiezna Monaco, wiem co to
                  bieda i ciezka praca. Moja mama byla sprzataczka. Majac 10 lat pomagalam jej w
                  pracy. Ojciec byl alkoholikiem, brat gwalcicielem, a matce bylo wszystko jedno.
                  Wychowywalam sie na wsi zabitej dechami w jednym pokoju z cala 7-osbowa rodzina.
                  Bez biezacej wody czy CO. Na ksiazki i zeszyty musialam zarabiac sobie sama
                  sprzedajac w lecie grzyby. Od dziecka wiedzialam, ze ja tak zyc nie chce. Jedyna
                  moja szansa, aby wyrwac sie stamtad byla nauka. Wiec kulam i pracowalam. Dzieki
                  temu, co przezylam, nie mam do nikogo pogardy. Ale tez wiem, ze nie mozna
                  siedziec na tylku i plakac, jak to los jest dla nas niedobry. Trzeba miec cel w
                  zyciu i dac z siebie wszystko, zeby go osiagnac. Nie uwazam, aby bylo cos w tym
                  zlego, ze mam jakies marzenia, ze chce cos w zyciu osiagnac wiecej niz moja
                  matka lub ze nie chce pracowac na czarno za pare groszy.
            • zosiaczek25 tez masz jakis kompleks studenta? 17.10.07, 16:58
              Boli cie, ze ktos potrafi skonczyc studia jedne, drugie, nie usprawiedliwiajac
              sie swoimi warunkami socjalnymi? Ze przyjezdza do Niemiec znajac juz niemiecki?
              Ze zamiast siedziec w kacie i plakac, jak go los pokaral, bierze los w swoje
              rece? Ze ma jakies ambicje wieksze od sprzatania kibli?
              • michalina1974 kogo boli? mnie? 17.10.07, 17:09
                ja akurat nie narzekam, pracuje w swoim zawodzie i znam nie tylko
                jezyk niemiecki, bo tak sie sklada, ze w moim fachu musze znac co
                najmniej dwa jezyki (nie liczac niemieckiego jako jezyk obcy
                oczywiscie).
                nie rozumiem tylko postawy takich osob jak Ty. dlaczego krytykujesz
                innych z taka zaciekloscia? nie kazdy potrafi sie odnalezc w nowym
                dla siebie swiecie. a dziewczyna probuje. nie siedzi i nie placze.
                wiec zastanow sie nastepnych razem zanim zaczniesz udzielac "dobrych
                rad".


                -----------------------------------------------------
                Quand un homme te parle, souris-lui et ne l'écoute pas
                • zosiaczek25 Re: kogo boli? mnie? 17.10.07, 17:15
                  Moje dobre rady byly takie jak wiekszosci, ktorzy tu pisali, aby kogos poznala,
                  poszla na kursy. Ale tego oczywiscie nie przeczytalas. Powiedzialam tez, co
                  mysle o sprzataniu, bo mi szkoda mlodych ludzi, ktorzy w tym widza jedyne
                  wyjscie. Najlepiej naskoczyc na kogos i drzec jape, nie myslac o co na prawde
                  chodzi. A w takiej sytuacji ja mam prawo sie bronic.
                  • michalina1974 Re: kogo boli? mnie? 17.10.07, 17:20
                    alez Ciebie nikt o nic nie oskarza.
                    tylko nie zawsze zycie jest takie proste jak sie akurat Tobie
                    wydaje. gdyby jedno rozwiazanie pasowalo do wszystkich przypadkow,
                    byloby chyba za latwo, nie sadzisz?
                    pozdrawiam, zycze milego wieczoru i mniej zolci :-)

                    -----------------------------------------------------
                    Quand un homme te parle, souris-lui et ne l'écoute pas
                    • zawsze.ula24 gratuluje michalina 1974... 17.10.07, 18:12
                      ...trafnosci odpowiedzi i moim zdaniem *utarcia noska*ZOSI.pozdrawiam
                      • zosiaczek25 Re: gratuluje michalina 1974... 17.10.07, 18:18
                        Nikt mi noska nie utrze, bo nie przejmuje sie opiniami wirtualnych osob o mnie.
                        Wyroslam tez z wieku, gdy sie placze po kazdej krytyce. A pozatym jestem osoba
                        samolubna, chamska, bez serca, strzelam do ptakow i rozjezdzam koty. ach, jakaz
                        ja jestem niedobra.
                • zosiaczek25 Re: kogo boli? mnie? 17.10.07, 17:39
                  Nie bede sie tu chwalic, ile ja znam jezykow i czego to w zyciu nie robilam.
                  Tobie gratuluje. Ja w swoim fachu pracy tu nie znajde. Dlatego tez probowalam
                  wszystkiego. Pracowalam jakis czas na zmywaku. Niedlugo wytrzymalam, bo nie dam
                  sie ponizac za 2,5 € za godzine. Dlatego twierdze, ze mam prawo w mojej
                  sytuacji, udzielac rad dziweczynie, bo ja tez bylam w depresji, tez szukam
                  pracy. Ale sprzatanie nie jest rozwiazaniem. Trzeba chciec od zycia wiecej. Jest
                  tyle branz, w ktorych szuka sie ludzi ze znajomoscia polskiego. To nie te czasy
                  chyba juz, w ktorych POlacy przyjezdzali tu i jedyne zajecie, jakiego mogli sie
                  podjac bylo sprzatanie. Moje siostry przez to przeszly i dzis twierdza, ze w
                  zyciu by sie na to znowu nie zgodzily.
          • zawsze.ula24 wiesz co zosiu... 17.10.07, 18:10
            jestem naprawde osoba daleka od obrazania innych ludzi,ale w stosunku do Ciebie
            naprawde moglabym sie posunac:(.Widze ze te wszystkie studia na niewiele Ci sie
            przydaly,masz problem ze zrozumieniem czytanego tekstu,oraz odnalezienia meritum
            sprawy...oddemnie do Ciebie to wszystko.
            P.S.
            Jezeli uwazasz sie lepsza od innych bo skonczylas studia to mi Ciebie,bardzo ale
            to bardzo zal.
            • zosiaczek25 Re: wiesz co zosiu... 17.10.07, 18:13
              Nie uwazam sie za lepsza z tego powodu. Wogole nie uwazam sie za lepsza. Sek w
              tym, ze niektorzy tu najwyrazniej maja jakies kompleksy i skoncentrowali sie
              na czesci mojej wypowiedzi. Przykro mi, ze zamiast glaskac cie po glowce i
              plakac nad toba, wyrazilam swoja opinie.
              • zawsze.ula24 ........ 17.10.07, 18:16
                ........
      • deatriss Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 15:51
        zosiaczek25 napisała:

        > W zyciu bym nie sprzatala. W zyciu. A jestem bezrobotna studentka... To nie te
        > czasy. A i nalezaloby wreszcie zazegnac ten stereotyp Polki- sprzataczki. Jak
        > kiedys wreszcie skoncze studia i zostane konsulem (hehe ;), to se zaturdnie
        > pania do sprzatania- Niemke.


        Ty tak serio z tym tekstem? to wspolczuje serdecznie poczucia wlasnej
        wartosci,jesli uwazasz ze sprzatanie to taka plama na honorze;)kto ma rowno pod
        sufitem ma tez troche pokory wobec zycia.myslisz,ze po studiach wszyscy sie beda
        o ciebie bic,zebys u nich pracowala?taaa...i czekaj,ze jakas niemka ci
        posprzata.jak taka znajdziesz to sobie chociaz wlasne ego podniesiesz.
        • zawsze.ula24 deatriss-ona tego nie zrozumie.... 17.10.07, 15:55
          dopoki jej zycie w tylek nie kopnie.pozdrawiam
          • zosiaczek25 nie kazdy jest luzerem 17.10.07, 16:37
            I siedzi i placze "och jak mnie zycie w tylek nie kopnelo". Gowno o mnie wiesz,
            wiec lepiej placz nad soba zamiast zyczyc mi najgorszego.
            • deatriss Re: nie kazdy jest luzerem 17.10.07, 17:50
              looo...matko zosiaczek25 ty zly dzien dzis masz czy jak.ty sie sama
              przeczytalas?toz to mi na rozwydrzona malolate wyglada bardziej,niz na rzekoma
              studentke ze znajomoscia jezyka tego i owego,ze tam o niemodnej kulturze slowa
              nie wspomne.no sloma,sloma niestety wychodzi:(a ze z ciekawosci spytam co to za
              studia,na ktore przyjmuja takie inteligentne gatunki zaprzeczajace kazdym slowem
              etosowi studenta-inteligenta?
              • maria421 Re: nie kazdy jest luzerem 18.10.07, 10:56
                Zosiaczku, bycie "luzerem" to jest glownie stan wewnetrzny. Niektorzy ludzie
                czuja sie luzerami bo Nobla nie dostali albo w radzie nadzorczej nie zasiadaja.
                Inni czuja sie krolami na wlasnym straganie.
                Ty z pewnoscia nie mozesz powiedziec kto jest loser a kto winner.

                I pamietaj, ze kto ma mocno osadzona korone na glowie, temu ona nie spadnie gdy
                sie pochyli.
    • morelka29 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 15:49
      czesc!!!

      A moze ktos jest z okolic Ulm???
      Chetnie tez wybralabym sie na kawke i pogaduszki w rodzinnym
      jezyku....:)

      pozdrawiam
      • zawsze.ula24 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 15:58
        ja mam znajomych niedaleko Ulm-ale dokladnie jak te miasteczko sie nazywa to
        niewiem ale sie dowiem i jutro dam Ci znac.Szkoda ze niewiedzialam wczesniej o
        tym forum,moze udalo by nam sie wczesniej skontaktowac ,bo w czerwcu bywalam tam
        bo moj chlopak lezal w szpitalu wojskowym w Ulm.
        • morelka29 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 16:05
          Ula....faktycznie szkoda, ze sie nie spotkalysmy.
          Jak bedziesz nastepnym razem w Ulm to daj koniecznie znac,oki?

          A o tych znajomych to mozesz napisac na mojego @ !!!!

          Pozdrawiam goraco!!!
          papapapaaa

          • zawsze.ula24 bede gdzies tak w grudniu.. 17.10.07, 16:09
            bo im sie jakos teraz dzidzus urodzi i pojedziemy go ogladac i sie "zararzac"co
            bym nam sie jakis embrionek zalagl:)pozdrawiam
    • aniam80 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 19:29
      cześć Ula :)
      ja też mieszkam w Bawarii, w okolicach Monachium. Pracuję tu i
      mieszkam prawie 2 lata. Pytałaś w którymś wątku o stawkę godzinową
      za sprzątanie ;) ja sobie co jakiś czas tak dorabiam i nie wiem, czy
      to, ile biorę, jest ok, ale za prace w ogrodzie biorę 15, za
      sprzątanie w domu 10 na godzinę.
      Jak zosiaczek25 to przeczyta, to pewnie się zgorszy i mi powie tak,
      że mi w pięty wejdzie, ale mam to w nosie :) i Ty też powinnaś.
      Jeśli wg kogoś praca polegająca na sprzątaniu jest poniżająca, to
      ten ktoś ma poważny problem ze sobą.
      Pozdrawiam,
      Ania
      • 26-08em Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 20:46
        witam ponownie,wlasnie wrocilam ze sprzatania...
        pytalas o to ile sie zarabia na godzine a wiec dostaje 10 euro wydaje mi si,ze
        ta stawka jest ok.
        straszne co niektorzy tutaj wypisuja jak slowo daje!!jeszcze nigdy nie slyszalam
        zeby ktos sie duma i godnoscia najadl!!
        pozdrowka!
        • zawsze.ula24 26-08em ja tez niewidzialam... 18.10.07, 11:00
          no ale podejrzewam ze te wypowiedzi byly takie a nie inne bo dzieki
          internet=anonimowosc :).przyjemnego dnia.
          • morelka29 Ula........ 18.10.07, 12:47
            Hej!
            Podaj mi Twoj adres @, bo chcialam Ci wyslac wiadimosc na konto
            gazetowe ale pokazalo mi ze adresat nieznany.

            POzdrawiam
      • caysee Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 21:29
        Ja mam pytanie do dziewczyn, ktore pisza o stawkach. Te 10 czy 15 euro to jest
        brutto czy netto?
        • ggigus caysee, jestes mloda, piekna i 17.10.07, 21:56
          naiwna
          to jest praca na czarno, wiec...
        • aniam80 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 18.10.07, 09:40
          netto
      • zawsze.ula24 hmm...nasza zosia...:) 18.10.07, 10:52
        czesc Aniu.Dzieki za odpowiedz,wlasnie o to pytalam w pierwszym poscie-a wyszlo
        ze sie niby zale.W sumie prosilam o odpowiedz na dwa pytania, a nie o ocene
        mojej osoby,no ale...Aniu uwierz mi ze wypowiedziami takich osob jak*nasza slyna
        zosia* i osob tym podobnych niewarto sie przejmowac.Pozdrawiam serdecznie.
    • antifog Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 17.10.07, 22:20
      Witaj
      Moje pytanie troche z innej beczki,a gdzie meiszkasz dokladnie?
      Mnie za 5tyg. czeka przeprowadzka na bawiere,poniewaz moj M dostal tam prace no
      i trzeba sie pakowac.Wiec ruszamy w nieznane i milo byloby gdybym miala
      przynajmniej jakas jedna znajoma dusze:)))
      3mam kciuki za was:)
      • zawsze.ula24 witaj antifog. 18.10.07, 10:56
        mieszkam w Regen,to jest niedaleko Degendorf.A wy w jakim miasteczku bedziecie
        mieszkac.Udanej podrozy,przedewszystkim bezpiecznej.
        • antifog Re: witaj antifog. 18.10.07, 16:52
          Hejka
          Wiec moj M bedzie pracowal w Trostberg(Kreis Traunstein chyba:)a my sie do
          Engelsberg przeprowadzamy.
          Podroz to to nie bedzie,tylko przeprowadzka z calym dobytkiem:)800 km przed nami.
    • tiramisu507 Re: hmm,od czego zaczac...mieszkam na Bawarii... 20.10.07, 00:09
      Witaj Ula, tez mieszkam na Bawarii ale dzieli nas mimo wszystko 230
      km, tez mi bardzo brakuje polskiego towarzystwa. Co do pytania o
      prace ja zrobilam inaczej, jezeli nie masz pozwolenia na prace
      mozesz zalozyc dzialalnosc gospodarcza wtedy masz ws´zystko
      legalnie. Zreszta jak chcialabys pogadac wyslij na mojego @ nr gg
      lub skype id pozdrawiam Kasia
    • morelka29 Ula, hallo................ 23.10.07, 12:36
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka