Dodaj do ulubionych

świnie jeziorowe

22.12.02, 18:52
Znacie to?

Yellow Marina , Giżycko, 3 lata temu.
Noc, na dwóch czarterowanych łódkach chleją, aż miło.
Potem awantura, mordobicie, gonitwy po kei, mięcho.
Załoga pokonanych odpala maszynę i w pośpiechu spyla z nabrzeża.
Przeciwnicy nie odpuszczają, odpychającego dziób załoganta próbóją
potraktować parkową ławką; nie trafiają - ta odbija się od łódki i wpada do
wody.
Ktoś wzywa gliniarzy, druga załoga na pagajach i silniku zwiewa na Niegocin.
Cisza. Stary port się powoli ułożył do snu.

---------------------------

Gilma, rok wcześniej.
Trochę leje, razem z moją dziewczyną siedzimy grzecznie w kabinie.
Przypływa jakiś obóz zeglarski. Miejsca mało, stają po naszych obydwu
stronach. Zaczynają sie krzyki, hałasy. Trudno, dzieciaki.
Kilka łodzi nie doszło do brzegu, przełażą po nas bez pytania, bez przerwy i
bez szacunku. Trudno, nikt nie lubi moczyć się bez powodu.
Przesadzają - ganiają się także u nas. Uprzejmie proszę o trochę milsze
zachowanie.
Nie pomaga.
Biorę zapasową kotwicę na cumie i rozp... bulaje na sąsiednich jachtach.
Cisza, spokój - wszyscy uciekli.

Żartuję, dajemy sobie spokój i siedzimy dalej cichutko. Pomarzyć można...
Świnie wygrały.

-------------------

Pod linią energetyczną na Bełdanach koło Mikołajek pytamy panią ze stojącego
jachtu, czy nie będzie jej przeszkadzało, jeśli staniemy obok.
Będzie przeszkadzało - czeka na osiem łódek z Rynu.
Grzecznie przechodzimy na drugą stronę jeziora. Do wieczora podobny los
spotyka kilka innych jachtów. Pani z rodziną nocuje na rozległym postoju
sama, my wszyscy w trzcinach na dopychu.
Po kiego grzyba stanęli w tak uczęszczanym miejscu,jeśli chcieli być sami?
A może 8 łodzi z Rynu zaginęło gdzieś po drodze?
Nie słyszeliście?


WIEM, WIEM, ZNACIE TO.
To nic ciekawego, każdy pływający miał podobne przygody lub o nich słyszał.
Nikogo to nie dziwi, nie bulwersuje. Najwyżej trochę skisi humor, gdy nas
spotka. To normalne.
NORMALNE?
Obserwuj wątek
    • chaladia Re: świnie jeziorowe 22.12.02, 22:42
      Bo to Polska właśnie...
      Od czasu, gdy patent nie jest warunkiem wypozyczenia choćby "Maczka",
      a karta pływacka - kajaczka, na wodzie moż znaleźć się każdy.
      Dopiero teraz "wychodzi" jak dużym sitem, także pod względem eliminacji
      chamstwa, nie tylko sztuki żeglowania, było wymaganie patentu sternika
      jachtowego od każdego prowadzącego jacht żaglowy.
      Podniesienie się poziomu sprzętu, na jakim Rodacy pływają po śródlądziu
      (dziś "Orion" to "obciach") jest wprost proporcjonalne do poziomu chamstwa u
      załóg. A może nawet chamstwo rośnie po kwadracie...
      Dlatego też Mazury omijam ostatnio szerokim łukiem.
      Dobrze, że została nam jeszcze Finlandia.
      • rfx Re: świnie jeziorowe 23.12.02, 15:33
        Patent nie jest filtrem, przez który chamstwo nie przejdzie.
        Osobiście znam parę osób z wysokimi kwalifikacjami żeglarskimi, a niskimi
        moralnymi.
        Generalnie jednak neofici i pzrypadkowi żeglarze są najgorsi.
        Poza tym : wiecej ludzi = więcej świń na wodzie
        Hej!
        • chaladia Jain 23.12.02, 22:08
          Tym niemieckim eufemizmem Ci przyświadczę, ale nie do końca.
          Oczywiście, cham pozostanie chamem, nawet z patentem j.k.ż.w.
          Są oczywiście tacy, ale to wyjątki na potwierdzenie reguły:

          Jeżeli ktoś przez parę lat żegluje pod nadzorem dobrego i kulturalnego skippera
          (a takich jest większość), to w 99% będzie z niego kulturalny żeglarz. Etykieta
          obowiązuje i stanowi jeden z przedmiotów szkolenia nawet na żeglarza.

          A cham, nawet jeżeli dorobi się patentu, raczej nie wyszkoli nikogo, bo ani mu
          się nie będzie chcało, ani nikt z nim nie wytrzyma, ergo na tym jednym chamie
          się skończy rozwój chamstwa na wodzie.
    • edytakarin Re: świnie jeziorowe 24.12.02, 11:33
      Niestety to prawda, ze żaden patent nie przesieje chamstwa. Ja równiez znam
      osobiście osoby o "wysokich kwalifikacjach żeglarskich" na papierze a bardzo
      chamowate, nie mające szacunku ani do innych ludzi ani do natury... Zazwyczaj
      jeśli spotykam jakieś chamowate towarzystwo za granicą to są to polacy....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka