roody102
20.08.03, 00:58
Rzecz dotyczy Rucianego i Piszu a te swoich for nie maja, wiec laduje tu.
W sobote i niedziele mielismy ze znajomymi troche komplikacji w drodze do
domu. Oddalismy lodki w Rucianem i okolicy i po poludniu mielismy jechac do
Wwy pekaesem. Nie wchodzac w szczegoly powiem tylko, ze popoludniowym nie
pojechalismy z powodu jakiejs afery z kierowca (mnie przy tym nie bylo - i
tak bym nie pojechal, bo sie spoznilem) a wieczoryny byl pelen i tez nie
wpuscili.
Zostalismy na przystanku, mocno juz przemoczeni ulewnym deszczem.
Po pierwsze, chce podziekowac policjantom z Rucianego - mieli na nas oko. To
znaczy mysmy im dali znac, ze chyba nam przyjdzie do rana tam czekac a oni
sie krecili i patrzyli co by nas nikt nie zaczepial. Zreszta z kolega
poszlismy nawet na komisariat zapytac czy nie mogliby nas przenocowac (9
osob) ale powiedzieli, ze nawet celi na miejscu nie maja. Zaproponowali
herbate za to i powidzieli, ze w Piszu jest cala noc czynna poczekalnia.
Wprawdzie wprowadzili nas tym w bald, ale intencje mieli dobre. Pojechalismy
do piszu pociagiem kolo 23 a tam... Nie dosc, ze stacja zamknieta, to jeszcze
pusto, glucho i nieprzyjemnie. Kierwnik pociagu tylko rzucil, ze moze straz
pozarna nam pomoze. No i pomogli. I DLA STRAZAKOW Z PISZU SERRRRDECZNE
PODZIEKOWANIA od ekipy z Wwy, ktora przenocowali :))) Nie dosc, ze mieli tam
akurat 50 osob z orkiestry, w tym moc podpitej mlodziezy wracajacej z
dyskoteki, to jeszcze dla nas - przemoczonych i juz powazne zmeczonych -
znalezli kawalek podlogi, materac, kubek herbaty. Troche im tam tam
przeszkadzalismy, ale chyba nie bardzo. W kazdym razie dzieki nim nie
musielismy 6h czekac na pekaes na pustym placu. Serdecznie dziekujemy!