jagodaaa27
13.09.09, 12:41
Moj synek za tydzied skonczy roczek,zaczynam sie troche martwic o niego , w
zwiazku z jego zachowaniem.
A mianowicie: nie zawsze ( a w zasadzie czesto) nie reguje na swoje imie. W
zasadzie zawsze jak go wolam jest czyms zajety, skupiony np. na zabawie.
Slyszy dobrze, mial robione badanie sluchu. Nie za bardzo potrafi wskazywac
palcem. Tzn. trzeba mu pare razy powtarzac np. pokaz nos, aby to zrobil.Casami
pokaze cos innego na odczepnego i sam sobie bije brawo , a nastepnie ucieka ,
chyba zebym mu wiecej glowy nie zawracala. Tak samo jest jesli prosze go by
pokazal np. misia w ksiazeczce- pokazuje np. samolot, bije sobie sam brawo ,
smieje sie i ucieka. Polecenia czasami wykonuje , czasami nie (polecenia typu
przynies pilke), sa takie ktorych w ogole nie rozumie (typu idz do taty np.).
Jesli go prosze zeby mi cos dal i wyciagne reke z reguly zawsze podaje
(chodzi o przedmiot, ktory wlasnie trzyma w rece). Smieje sie na glos ,
usmiecha sie do mnie i do meza, z reguly zawsze odpowiada usmiechem na
usmiech. Lubi sie bawic w a kuku. Nie lubi sie przutulac, w zasadzie zawsze
wtedy sie wyrywa. Jest bardzo ruchliwym dzieckiem , wszedzie go pelno, caly
czas jest w ruchu. Mowil mama, dada,baba, da, ne. Nie wiem czy rozumial co
mowi, raczej nie. Ostanio przestal w ogole mowic byc moze ma to zwiazek z tym
ze okolo trzy tyg. temu zaczal chodzic i caly czas doskonali ta umiejetnosc.
Teraz wydaje z siebie tylko roznego rodzaju okrzyki , i wydaje z siebie takie
dziwne dzwieki jakby cos mowil, tylko , ze nie wydobywa z siebie slow , a tak
jakby mruczy, w roznych tonacjach jaby wypowiadal jakies zdanie czy polecenie.
Robi papa, ale nie zawsze jak sie go poprosi. Umie bic brawo. Powtarza po mnie
czynnosci typu stukanie lyzka w garnek. Jest zainteresowany dziecmi i
zwierzetami. Ale boi sie obcych,a w zasadzie tylko mezczyzn. Denerwuje sie
bardzo jak nie moze czegos dostac, albo jak odbieram mu rzec, ktora sie
wlasnie bawi.Nie umie trzymac sam buteli, kubek niekapek probuje, ale nie umie
przechylic zeby sie napic. Potrafi sam zjesc ciastko, kanapke, tzn. jak
pokroje mu ja na malutkie kawaleczki, bedzie bral z talerzyka po kawalku i
jadl, ale nie potafi trzymac lyzeczki, w ogole nie jest zaiteresowany zeby sam
probowac jes np. kaszke. Przesypia cale noce od 5 miesiaca zycia. Umie robic
halo, tzn. przyklada telefon do ucha. Nie potrafi wydac zadnego odglosu
dzwiekonasladowczego. Patrzy w oczy, smieje sie kiedy ja wykonuje dziwne,
smieszne ruchy oczami. Chociaz czasami jak jaks obaca osoba cos do niego mowi(
typu np. jakas kobieta na przystanku) to wyglada jakby jej nie zauwazal w
ogole. Z drugiej strony jak jestem z nim na spacerze, zawsze patrzy sie na
mijajace nas dzieci, oglada sie za dziecmi w wozku, przyglada sie napotkanym
psom, kotom, lubi jak chodzimy ogladac kury- jest wtedy bardzo podekscytowany.
Troszke chaotycznie to wszystko opisalam , ale w zasadzie najbardziej martwie
sie ta niechecia do przytulania, calowania i tym, ze nie zawsze (a w zasadzie
rzadko) reaguje na swoje imie. a takze tym , ze nie mowi zadnego slowa, a
przeczytalam , ze roczne dziecko mowi okolo 4-6 slow ze zrozumienem. A i
jeszcze mi sie przypomnialo , ze jesli czegos chce np. dostac jakas zabawke
lub wyciagnac cos z szuflady to bardo ciezko odwrocic jego uwage , z uporem
maniaka dazy do zrobienia tego co zaplanowal. Czesto macha raczkami,
sczegolnie jak jest zadowolony.A zapomnialm , ze nie lubi sie ubierac, placze
, ucieka , najlepiej by biegal na golaska.
Mieszkam w Wielkiej Bryatnii, tutaj lekarz rodzinny uwaza, ze wszystko jest w
porzadku.
Co o tym sadzicie? A jeszcze znalazlam taki artykul w inernecie , co mnie
bardzo zaniepokoilo.
kopalniawiedzy.pl/autyzm-imie-test-niemowle-dziecko-reakcja-zaburzenia-rozwojowe-2263.html