Dodaj do ulubionych

pierwsza wizyta u psychiatry....

07.12.09, 12:23
Właśnie próbuję się do niej przygotować , ale nie wiem kompletnie
jak. Jeśli chodzi o formalności, papierki itp. to wszystkiego
dowiedziałam się telefonicznie. Co natomiast z samą wizytą??
Ponieważ jesteście tu weterankami proszę o radę. Nie chcę lekarzowi
za dużo powiedzieć żeby mu nic nie sugerować, a z drugiej strony bez
moich ( i psychologa, logopedy) informacji tez nie wiele zdziała.
Taka dodatkowa informacja - dr P.Gorczyca w Zabrzu (prywatnie) ,
może ktoś był?.
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: pierwsza wizyta u psychiatry.... 07.12.09, 13:13
      Przygotuj sobie liste wlasnych watpliwosci, zachowan dziecka, ktore
      wedlug ciebie sa problematyczne. Jesli psychioatra jest ok, to sam
      bedzie ci zadawac pytania i odpowiednio poprowadzi rozmowe, zeby
      uzyskac pelny obraz rozwoju dziecka z twojego punktu widzenia (jedno
      spotkanie to i tak za malo). Na pewno powinna zapytac o przebieg
      ciazy i porodu, przebyte choroby, rozwoj mowy, motoryki, zapyta tez
      prawdopodobnie o wiele drobiazgow, ktore tobie moga sie wydac bez
      znaczenia (np jaka konsystencje czy temperature potraw dziecko
      preferuje;-) ).Nic sie nie martw, a jesli masz mozliwosc, to idz z
      partnerem, jego sposob patrzenia na dziecko moze byc skrajnie
      odmienny od twojego i dla psychiatry moze sie okazac waznym
      wyznacznikiem waszego obiektywizmu;-)
    • gemmavera Re: pierwsza wizyta u psychiatry.... 07.12.09, 13:13
      Przygotuj sobie listę niepokojących zachowań - naprawdę się przydaje.
      Człowiekowi sie zdaje, że wszystko ogarnia, a tymczasem o połowie spraw może
      zwyczajnie zapomnieć.

      Przypomnij sobie też, jak wyglądał rozwój dziecka - kiedy usiadło, kiedy zaczęło
      chodzić, mówić, budować proste wieże z klocków itd.

      Byłam u doktora kilka lat temu. Wtedy większość osób, z jakimi się stykałam,
      mówiła coś w stylu "jaki autyzm, co pani wymyśla". Tylko dr Gorczyca od razu
      powiedział, że to właśnie to. Mówi się o nim, że ma tzw. nosa do autyzmu.
      Chociaż faktem jest, że wtedy zdiagnozował u córki HFA, dziś wiadomo, że to
      jednak ZA.
      Ale na pierwszą wizytę jak najbardziej polecam.
      • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: do gemmavera 07.12.09, 23:50
        Mozesz napisac czy ta diagnoza HFA to na pismie byla czy tak rzucona w czetery
        oczy, bo przeciez autyzm wysokofunkcjonujacy nie jest z tego co wiem kategoria
        ujeta w klasyfikacji chorob i jest uzywany tylko w nazewnictwie potocznym.
        • gemmavera Re: do gemmavera 08.12.09, 09:15
          calosciowezaburzeniarozwojowe napisała:

          > Mozesz napisac czy ta diagnoza HFA to na pismie byla czy tak rzucona w czetery
          > oczy,

          Tak, HFA było rzucone w rozmowie, nie napisane. Chodziło podkreślenie, że
          zdaniem doktora córka nie miała ZA.
      • malgosia403 Re: pierwsza wizyta u psychiatry.... 10.12.09, 21:34
        Chodziłam do doktora z synem....zdiagnozował go dopiero On...jestem mu
        wdzięczna.....bardzo.....teraz w okresie dojrzewania syna-nie polecam...
    • aga_sama Re: pierwsza wizyta u psychiatry.... 07.12.09, 13:42
      ja byłam tydzień temu u psychologa, jesteśmy w trakcie diagnozowania syna.
      Pytano nas o:
      Ciąża, przebieg, komplikacje, poród, połóg, sposób karmienia
      sprawdzano, jak syn rósł, proporcje wzrost/ waga/ obwód głowy na siatkach
      centylowych (weź książeczkę zdrowia)
      alergie, nietolerancje pokarmowe, badania biochemiczne, diety, przyjmowane leki
      rozwój syna, tak jak pisały poprzedniczki: siadanie, raczkowanie, pokazywanie
      palcem, chodzenie, mowa, samodzielne jedzenie i załatwianie potrzeb fizjologicznych
      co nas niepokoi, jak syn zachowuje się w domu, w grupie rówieśniczej
      co lubi robić, czego nie, czym się bawi, jakie formy aktywności preferuje, jak sypia

      Bardzo ważna wydaje mi się obecność obydwojga rodziców, na część pytań
      odpowiadaliśmy z mężem rozbieżnie, przy psycholog uzgadnialiśmy wspólną wersję.
      • lillyofthevally Re: pierwsza wizyta u psychiatry.... 07.12.09, 17:57
        Ja zapisałam sobie na kartce, co mnie najbardziej niepoki w
        zachowaniu dziecka
        a takze to w czym jest dobry
        jakie fiksacje były kiedyś, jakie są teraz
        jak funkcjonuje wśród rówieśników, znajomych....

        oczywiście ks. zdrowia, przebieg porodu, wypisy ze szpitali.... i
        reszta dokumentacji medycznej

        tak właśnie przygotowałam się do rozmowy z dr. Gorczycą :)
    • elensar78 dziękuję 08.12.09, 09:08
      dziękuję za rady... z jednej strony boję się tej wizyty a z drugiej
      nie moge się doczekać bo chciałabym wiedzieć na czym stoję.
    • elensar78 już po wszystkim.... 11.12.09, 11:32
      rozpoznanie : całościowe zaburzenia rozwojowe w kierunku ZA.
      tak mam na papierze ale.....nie do końca tak jest. Syn ma pewne
      objawy które wskazują na ZA. W ciągu 5 lat niektóre zniknęły,
      pojawiły się nowe. Na tym etapie u niego ZA dopiero się rozwija. Na
      pewno potrzebujemy terapi behawioralnej, zostajemy w przedszkolu
      społecznym ale szkoła już z klasą integracyjną. Dlatego na papierze
      mamy konkretną diagnozę aby móc korzystać z pomocy.
      Jestem zadowolona z tego ,że na tyle wcześnie mamy opinię i możemy
      się "leczyć", choć liczyłam na to że wszystko będzie w pożądku :(.
      Z samej wyzyty jestem zadowolona, trwała ok 1,5 godziny z czego
      conajmniej połowę czasu lekarz poświecił dziecku. Taki trochę
      zakręcony był ;) (lekarz oczywiście). Byłam strasznie skrępowana ale
      po paru chwilach wyluzowałam. Odpowiedział na wszystkie moje
      pytania. Bardzo miła atmosfera nawet syn się rozgadał i przerywał mu
      w połowie zdania a przed samym wejściem płakał strasznie że nie chce
      iść na żadną wizytę, że nie będzie rozmawiał z lekarzem.
      Napisałam, jakby kogoś interesowało ;))
      • malgosia403 Re: już po wszystkim.... 11.12.09, 14:09
        No bo ,,nasz kochany''lekarz jest tak trochę zakręcony,hahaha...To jest budujące
        ,że w dzisiejszych czasach można postawic wcześnie diagnozę i w związku z tym
        rozpocząc terapię i pomoc dziecku-to gwarantuje lepsze funkcjonowanie w
        przyszłości-mój syn niestety nie miał takiej możliwości i dlatego teraz tak
        cierpi...
        A to,że niektóre zachowania zanikły a inne się pojawiły,to jest
        naturalne.Pozdrawiam Cię serdecznie-a skąd jesteś,jeżeli można zapytac?
        • zakladka A ty Małgoś napisz jak teraz? 11.12.09, 14:47
          jest poprawa?
          • malgosia403 Re: A ty Małgoś napisz jak teraz? 11.12.09, 15:09
            Wiesz,jest poprawa,bo Łukasz nie jest agresywny.Po szpitalu,trochę lepiej się
            poczuł,za sprawą ,rzecz jasna leków.Z jednej strony jest super,bo nie chodzę
            posiniaczona i mam dom,,w całości'',z drugiej leki całkowicie go zmieniły-a może
            ta choroba a nie leki.Ale leki wpłynęły znacznie na jego inteligencje,to na
            pewno,ograniczyły w stopniu znacznym naukę-nauczyciele przychodza do domu,lecz
            często Łukasz prosi o odwołanie zajęc bo nie wytrzymuje ruchowo-po lekach musi
            chodzic-w tą i z powrotem przemierza mieszkanie,ze słuchawkami w
            uszach....pochodzi.zdejmuje słuchawki i to go odstresowuje...na jakiś czas.Bez
            przerwy jezdzimy tez do lekarza bo niestety choroba cofa się i powraca-taki jej
            urok :-(((,bez przerwy są dopasowywane leki,raz dawki mniejsze,raz
            większe.Łukasz zaczął odczuwac większy niepokój o swoje zdrowie-jego serce
            gwałtownie bije,puls ma przerazliwie wysoki,ciężko mu się oddycha-wynik
            stosowania neuroleptyków w większych dawkach.Boi się iśc na EKG,za nic na
            świecie-bo coś złego mu wykryją......

            A,jeszcze coś-jego twarz-nieruchoma maska-pozbawiona jakichkolwiek uczuc,zero
            uśmiechu,oczy nie z tego świata-cholera,to tak boli....
            • malgosia403 Re: A ty Małgoś napisz jak teraz? 11.12.09, 15:16
              Pisząc,ze leki wpłynęły na inteligencje,miałam na myśli,że znacznie ją cofnęły
              lub ograniczyły.Łukasz każe sobie podac rzeczy, które leżą przed nim na
              stole,nie z lenistwa,on je nie zauważa,prosi o pomoc w wyjęciu zeszytów do
              szkoły ze szafki,bo sam,mówi-nie jest w stanie.Nie potrafi się skupic i napisac
              referatu z astronomii,na komputerze-kiedyś to był dla niego ,,pikuś''-był
              najlepszy w klasie w pisaniu bezbłędnym na klawiaturze, a Astronomia to jego
              wielkie hobby.....
        • elensar78 Re: już po wszystkim.... 23.12.09, 09:51
          Hej, Jesteśmy ze śląska - Jastrzębie Zdrój.
      • tijgertje Re: już po wszystkim.... 12.12.09, 09:01
        elensar78 napisała:

        > rozpoznanie : całościowe zaburzenia rozwojowe w kierunku ZA.
        > tak mam na papierze

        Jedna wizyta i juz diagnoza na papierze??? Rany, jak pomysle, ile
        mysmy sciezek musieli wydeptac... Tyle, ze wlasnie przez to
        chodzenie, przez wiele rozmow z roznymi ludzmi i WIELOKROTNE
        spotkania lekarzy z dzieckiem wiem, ze niczego nie przegapili i
        diagnoze mam pewna. Ten lekarz to psycholog, czy psychiatra?
        Psycholog w ogole moze w Polsce wydac papier z diagnoza autyzmu czy
        chocby jego podejrzenia???
        • malgosia403 Re: już po wszystkim.... 12.12.09, 09:36
          To jest psycholog i psychiatra,z doświadczeniem,wykładowca na UŚ.Z dorobkiem i
          tzw,lekarz autystów...tak,że nie należy jego diagnozy poddawac
          wątpliwościom.Może tak długo diagnozuje się dzieciaki mniej zaburzone, ale
          jednak z dozą cech autystycznych.Uwierz,dzieci z pewnym zespołem Aspergera lub
          autyzmu można zdiagnozowac niezmiernie szybko-to po prostu widac-te dzieci są
          prawdziwie zaburzone...
        • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: już po wszystkim.... 12.12.09, 10:59
          W polsce jest tak, ze jak sie trafi na odpowiedniego lekarza, tzn. takiego,
          ktory w autyzmie czy ZA sie specjalizuje to diagnoze czesto dostaje sie po
          wywiadzie z rodzicami, krotkiej obserwacji dziecka i ewentualnie obejrzeniu
          przez zespol diagnozujacy nagran z zycia dziecka.
          Tez mozna wydeptywac sciezki, jesli trafi sie po prostu do psychiatrow czy
          posychologow nie bedacych specjalistami.
          Tak jak poprzedniczka napisala, dluzej diagnozuje sie dzieci z dyskretnymi
          objawami lub na tyle nakladajacymi sie, ze trudno sprecyzowac rozpooznanie - nam
          np. diagnoze wstepna postawiono, ale zaproponowano rok obserwacji (konsultacje
          raz/miesiac-dwa) wcelu postawienia diahnozy konkretnej ostatecznej.
        • iwpal Re: już po wszystkim.... 12.12.09, 15:13
          >>tijgertje napisała:
          Psycholog w ogole moze w Polsce wydac papier z diagnoza autyzmu czy
          > chocby jego podejrzenia??? <<<

          Jezeli dziecko trafia najpierw do psychologa z jakiegos powodu (nie kazdy rodzic
          przychodzi przeciez z podejrzeniem autyzmu), to psycholog powinien "podejrzane"
          dziecko skierowac do psychiatry specjalizujacego sie w diagnostyce całosciowych
          zab.rozwoju. A na opinii przeciez ma prawo napisac, co podejrzewa, a to jest
          potem weryfikowane. Rzadko jest tak, ze od razu ma sie pewnosc co do
          rozpoznania, ale podejrzenia nalezy zwerbalizowac, aby ukierunkowac dalszy
          proces diagnostyczny.
    • ganetka4 do elensar78 12.12.09, 21:10
      Witaj,
      Ile płaciłaś za wizytę u doktora i jak długo na nią czekaliście?
      Pozdrawiam,
      • lawenda84 Re: do elensar78 22.12.09, 19:42
        Witam.Szukam dobrego psychiatry dziecięcego,który zna się na
        autyzmie,całosciowych zaburzeniach rozwoju,w Bydgoszczy lub Toruniu.
        Pozdrawiam
      • elensar78 Re: do elensar78 23.12.09, 09:53
        Witam :)
        płaciłam 120 zł, czekałam ok 1 miesiąca. Są zapisy na kasę chorych
        ale lista kolejkowa była do marca - więc nie czekałam.
    • elensar78 Re: pierwsza wizyta u psychiatry.... 23.12.09, 09:48
      też się zdziwiłam, że tak odrazu diagnozę postawił. Jest
      pewne "ale". Dzieki Wam byłam przygotowana do tej wizyty. Przez ok
      rok chodziliśmy do PPP. Pozbierałam z przedszkola, poradni i z domu
      wszystkie prace i nagrane filmy z Markiem -głównie z jego
      zachowaniem. Psycholog z PPP sugerował ZA a w trakcie wizyty u
      psychiatry padło pytanie o tą opinie ale wyraźnie mu powiedziałam
      że odpowiem mu dopiero po jego opini. Więc "przemaglował" nas i tak
      jak pisałam mam juz diagnozę. Teraz czekam do stycznia na
      konsultacje w/s terapi z dziećmi z ADS.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka