Drązę temat

11.01.10, 14:38
Interesuje mnie, czy Wasze dzieci radzą sobie w szkole z programem.
Jeżeli nie, czy proponowano Wam (Waszemu dziecku) program
indywidualny dostosowany do mozliwości Waszego dziecka?
Ja mam z tym problem od chwili, kiedy syn poszedł do szkoły. Syn
pracuje bardzo wolno, w tej chwili jest w VI klasie i praktycznie
cały dzień poświęca na naukę. Pod koniec tygodnia widzę u niego
ogromne zmęczenie. Właścicwie nic go nie cieszy. Zainteresowania,
którymi żył, które były jego pasją, poszły w kąt. Ręce mi opadają.
Nauczyciele widzą jego zmagania z nauką i bardzo mu pomagają. Ale
wymagają od niego - myślę - tyle, ile od innych dzieci. Czy jest na
to rada?
Pozdrawiam serdecznie.
    • gemmavera Re: Drązę temat 11.01.10, 20:50
      Heh, widzę, że nikt się nie dopisuje, to chociaż ja się dopiszę, chociaż nie mam
      nic specjalnie mądrego do napisania. :) Ani pocieszającego.
      Moja córka jest dopiero w drugiej klasie podstawówki. Póki co nie ma problemów z
      nauką, radzi sobie naprawdę dobrze, jest w czołówce klasy - ma świetną pamięć i
      to, jak sądzę, bardzo jej pomaga.
      Ale jak będzie później, kiedy trzeba będzie się uczyć bardziej skomplikowanych
      rzeczy - tego nie wiem. I czasem się trochę martwię, przyznaję.

      A czy Twój syn chodzi do szkoły masowej? Ma orzeczenie o potrzebie kształcenia
      specjalnego?
    • roseanne Re: Drązę temat 11.01.10, 21:36
      mamy program dostosowywany prawie od poczatku kariery szkolnej
      niektorym nauczycielom wychodzi to lepiej, innym gorzej, jeszcze innym wcale

      szkola jednak jako instytucja wywoluje w najlepsym wypadku niechec, do pelnej
      wrogosci
    • malgosia403 Re: Drązę temat 11.01.10, 22:30
      Nie mam za wiele czasu,w tej chwili, aby poruszyc szkolne tematy-pisałam o tym
      wiele razy...lecz mogę tylko napisac,że wraz z dorastaniem syn będzie się coraz
      bardziej zniechęcał-jeżeli edukacja będzie realizowana razem z programem
      rówieśników...Lecz może przesadzam i piszę z
      własnego,matczynego,doświadczenia.Byc może,syn twój jest mniej zaburzony,tego
      nie wiem,może dorastanie nie spowoduje u niego głębokiego zaburzenia albo i
      innych współistniejących chorób....Jednego jestem pewna-jeżeli nauczyciele nie
      dostosują programu nauczania,a co za tym idzie wymagań w stosunku do syna-będzie
      konieczne nauczanie indywidualne-które jest również realizowane na terenie
      szkoły-na niektóre przedmioty syn będzie mógł uczęszczac z klasą....Pozdrawiam...
      • jan.kran Re: Drązę temat 12.01.10, 01:22
        W zeszłym roku padła propozycja dostosowania programu drugiej
        klasy , przedmaturalanej dla mojego syna.
        Z programu został wykreslony wuef < z powodu trombocytopenii >
        i niemiecki < jest native po niemiecku i zda ten język
        eksternistycznie >.
        Zaliczył pięć przedmiotów , zarówno ja jak i szkoła byliśmy w szoku , nikt się
        nie spodziewał ze tak Mu pójdzie.
        Ostatnią klasę , maturalną , ma zrobić w dwa lata zamiast w rok.
        Idzie Mu nieźle.
        Ostatni , dodatkowy rok zostanie przeznaczony na uzupelnienie tego co Mu brakuje
        do matury , problemem jest matematyka , musimy popracować nad tym z psychologiem
        i pedagogiem ale to dłuższa historia.
        Szkoła idzie nam na ręke jak się da i naprawdę współpracujemy zeby Junior zmógł
        tę mature bo ma spory potencjał i na celowniku są studia.
        Zwolnienie tempa i dostosowanie programu spowodowało że szkoła z miejsca
        stresującego i deprymującego stała sie calkiem sympatycznym zjawiskiem :)
        Kran















        Idzi Mu nieźle.
        Ostatni , dodatkowy rok zostanie przeznaczony na uzupelnienie tego co Mu brakuje
        do matury , problemem jest matematyka, musimy popracować nad tym zpsychologiem i
        pedagogiem bo ale to dłuzsza historia.
        • a-mila Re: Drązę temat 13.01.10, 15:52
          Dziękuję za Wasze wypowiedzi.
          Synek został zdiagnozowany medycznie i ma orzeczennie o posiadanym
          Zespole Aspergera. Ale nie ma stwierdzonej niepełnosprawności.
          Dyrekcja o tym fakcie wie. Ale ja nie wiem wszystkiego. Otóż czy
          szkoła MA OBOWIĄZEK mi pomóc, czy to jest dobra szkoły wola. Nie wiem,
          czego mogę oczekiwać, o co mogę prosić, jaki jest zakres pomocy
          szkoły. Czy gdzieś o tym jest napisane? Poradnia, która wydała
          diagnozę o ZA wręczyła mi również - nazwijmy to - zalecenie, by synek
          testy kompetencji pisał w asyście nauczyciela wspomagającego. Pani
          dyrektor była bardzo zdziwiona, spytała, jak ja to sobie wyobrażam. Ja
          sobie wyobrażam, ale pedagog chyba wie lepiej, a może powinien
          wiedzieć, jak "te sprawy się mają".
          Czasami czuję się jak ślepiec bezsilnie wymachujący rękami.
          Synkowi największe problemy stwarza matematyka i z tym jest niestety
          coraz gorzej. Bywają dni, kiedy nie jest syn w stanie odrobić
          wszystkich lekcji. Jest tak zmęczony, że nie docierają do niego
          bodźce. Zamykamy wtedy wszystkie zeszyty. Trudno - mówię - uzupełnisz
          jutro. Kontynuowanie dalszej nauki w takim momencie jest dla mojego
          dziecka autentyczną torturą. Wiem, że następnego dnia z rana będzie
          lepiej funkcjonował. Ale to też zależy od pogody, bo syn jest
          meteoropatą (chyba dobrze napisałam) i gdy zbliża się niż baryczny
          wykrzesać z Bogusia cokolwiek jest nader trudne.
          Pozdrawiam

          • roseanne Re: Drązę temat 13.01.10, 21:10
            jesli macie doagnoze szkola ma obowiazek sie dostosowac
            jezeli nie mozesz dojsc do porozumienia w tej sprawie z dyrekcja szkoly kieruj
            sie do kuratorium, to oni rozdzielaja fundusze, personel itp


            czasami dyrekcji rowniez brakuje wlasciwych informacji

            jeszcze mi sie nie przytrafilo, by jakikolwiek problem zainicjowany w kuratorium
            nie byl rozwiazany, niezaleznie od miejsca zamieszkania
          • malgosia403 Re: Drązę temat 13.01.10, 22:41
            Długa droga przed tobą,długa i trudna niezmiernie-przede wszystkim żadna
            dyrektorka nie powinna się dziwic,a jeżeli tak jest, to niech uzupełni
            wykształcenie.Nauczyciel wspomagający należy się synkowi i on ma mu pomagac i
            objaśniac wszystko.W szkole ponadgimnazjalnej niestety nie ma takiego
            nauczyciela,dlatego u mojego syna zaczęły się straszliwe kłopoty-znalazłam
            asystenta-wspaniałą panią-lecz niestety problem był z finansami w szkole-kto ma
            płacic takiemu asystentowi-nakrzyczałam na dyrektorkę i guzik to pomogło,ale
            raczej nie mogę narzekac teraz-indywidualne w domu-super dostosowany
            program-ostatnia klasa liceum.Co do meteopatii,to tragedia u mojego-chłodna
            jesień,zima albo ciśnienie skaczące-w domu sajgon!!! Nastaje wiosna,cieplejsze
            dni i SLOŃCE-mój syn się odradza,tak jak przyroda....Proponuje- nie naciskaj tak
            syna w nauce i zadaniach domowych.Musisz rozmawiac z nauczycielami,musisz
            nachodzic ich w szkole i tłumaczyc,wymagac,dostarczac materiały o
            Aspich...Nauczyciele powinni w zeszycie korespondencyjnym notowac wszystkie
            uwagi,a ty również musisz opisywac wszelkie problemy z synem.MUSISZ WYMAGAC OD
            KADRY DOSTOSOWANIA WYMAGAŃ do dziecka.Teraz jest mały jeszcze-przecież mój
            Łukasz super sprawował się w podstawówce,kłopoty zaczęły się w ostatniej klasie
            gimnazjum,no i liceum-wiek dojrzewania i choroby współistniejące...
          • malgosia403 Re: Drązę temat 13.01.10, 22:49
            A jak jest u was w szkole z pedagogiem lub psychologiem.Mój syn jest pierwszym
            ,,INNYM'' w szkole-zawsze był pierwszym,torowaliśmy drogę innym dzieciakom...ale
            mogę tu z całą odpowiedzialnością napisac-mamy wspaniałego pedagoga w szkole-Ona
            walczy i psioczy,ja walczyłam-bo teraz spoczęłam na laurach(dosyc
            zrobiłam)...hehehe,co najwyżej to wam tutaj ,mogę co nieco napisac o naszej
            drodze krzyżowej....Kochana-należy się twojemu brzdącowi to co
            napisałam...Pozdrawiam...
          • gemmavera Re: Drązę temat 13.01.10, 23:40
            a-mila napisała:

            > Dziękuję za Wasze wypowiedzi.
            > Synek został zdiagnozowany medycznie i ma orzeczennie o posiadanym
            > Zespole Aspergera. Ale nie ma stwierdzonej niepełnosprawności.
            > Dyrekcja o tym fakcie wie. Ale ja nie wiem wszystkiego. Otóż czy
            > szkoła MA OBOWIĄZEK mi pomóc, czy to jest dobra szkoły wola.

            Powinnaś uzyskać dla syna orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego (nie
            mylić z orzeczeniem o niepełnosprawności) - wniosek składa się w rejonowej
            poradni psychologiczno-pedagogicznej. Taka forma kształcenia może się odbywać
            także w szkole masowej (i warto, żeby w orzeczeniu taki zapis się znalazł). W
            orzeczeniu tym są m.in. zalecenia i wskazówki, jak nauczyciele powinni pracować
            z dzieckiem i na co zwrócić uwagę. I z takim papierem to szkoła już Ci nie robi
            żadnej łaski, tylko ma obowiązek ów papier respektowac.

            Poczytaj np. tu:
            www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/2623
        • malgosia403 Re: Drązę temat 13.01.10, 22:53
          Kurde,gdyby nie ,,małego'' choroba,to też by zdawał teraz maturę-on jest taki
          inteligentny.Wszystkie egzaminy wspaniale zdawał...a teraz dziadostwo się
          przyplątało i koniec....aż żal! No trudno,ukończy liceum,a potem może trochę się
          podleczy i zda ta maturę :-)))
        • marychna31 Re: Drązę temat 14.01.10, 13:52
          Jan.kran- to bardzo optymistyczne co piszesz:) Czy możesz jeszcze napisać jak
          syn zareagował na niejako odłączenie od znanej mu grupy rówieśniczej, co
          wyniknęło ze zmiany programu nauczania?

          Nie czuje się przez to wyobcowany? Podtrzymuje kontakt ze swoją klasą, nie
          ucierpiało życie społeczne?

          jak dla mnie to na razie daleka perspektywa bo mam przedszkolaka ale bardzo mnie
          te zagadnienia interesują.
          • jan.kran Re: Drązę temat 14.01.10, 14:31
            Marychno , u mojego Juniora jest trochę specyficznie.
            Chodził rok do niemieckiej szkoły w DE , cztery lata do norweskiej , cztery lata
            do niemieckiej w Oslo , rok do ostaniej klasy szkoły dziesięcioletniej.
            Teraz robi trrz lata szkoły maturalnej < w Norwegii jest system
            10 + 3 >.
            Trzy lata chodzi z jedną klasą z tym że w drugiej klasie nastąpiło wybranie
            przedmiotów i drugie klasy się samoistnie mieszają.
            Jedni mają np. fizykę czy biologię , Junior ma literaturę ,
            historię , teatr.

            Jego koledzy odejdą za szkoły a On zostanie dodatkowy rok bo robi trzecia klasę
            w dwa lata i wtedy zostanie dołączony do do innych klas żeby uzupelnić to czego
            Mu brakuje.

            Jednak On nie jest związany z kolegami z klasy . Dobrze się czuje
            w szkole ale w ogóle nie utrzymuje kontaktów z kolegami poza szkołą.
            Natomiast zostali mu koledzy z niemieckiej szkoły . Głównie Niemcy ale też dwie
            Polki , Norwegowie ale niewielu.
            Trzymają się w grupie razem , spotykają na prywatkach , Junior jest z nimi
            silnie związany.
            Są bardzo sympatyczni.
            Junior raczej trudno nawiązuje kontakty , widzę że się czuje bezpiecznie w
            grupie kilku dobrze znanych osób.
            Ula
    • el-loco Re: Drązę temat 13.01.10, 21:05
      U nas ( V klasa) jest tak,że idziemy programem z resztą klasy. Powiedziano
      nam,że ponieważ młoda jest w normie intelektualnej to będzie szła "normalnym"
      programem.Są problemy z matematyką ale tu mamy taki układ,że klasówki są
      "modyfikowane" dla młodej.Czyli np.mieli kartkówkę z układu współrzędnych to
      dostała kartkę z już narysowanym układem i tylko zaznaczała punkty.Z matmy ma
      czwórke na półrocze,a na koniec IV klasy świadectwo z paskiem.Ale my mamy
      wypracowany system nauki.Zaraz po przyjściu do domu odrabiamy pisemne
      lekcje,które miała w szkole (nawet jeśli w następnym dniu nie ma jakiejś np
      angielskiego)i czytamy daną lekcję (historia,przyroda) żeby nie miała
      zaległości.Trwa to naprawdę krótko (do godziny).Młoda też lepiej funkcjonuje
      rano ale po południu też nie jest żle.Sama sobie narzuciła taki sposób nauki już
      od pierwszej klasy,ale to działa.
      Myślę,że to jest związane z tym,że działa zadaniowo,no i jak przyjdzie ze szkoły
      to trzeba odrobić pracę domową.
      Dodatkowo,ja siedzę i kontroluję to co robi.
      • el-loco Re: Drązę temat 13.01.10, 21:14
        Dodam,że dodatkowo oprócz angielskiego (z którego jest jedną z najlepszych)uczy
        się w szkole niemieckiego (dla chętnych od klasy IV nauczycielka niemieckiego z
        gimnazjum-nasza podstawówka jest razem z gimnazjum-prowadzi lekcje)sama
        prosiła,żeby ją zapisać,chodzi też na prowadzoną w szkole Akademię Młodego
        Matematyka (program wyrównywania szans dla tych którzy mają problemy,
        finansowany z funduszy Unii Europejskiej).
        • a-mila Re: Drązę temat 14.01.10, 11:40
          Dziekuję za wszystkie dobre słowa. Jesteście wspaniali (wspaniałe).
          Wszystkie Wasze sugestie wezmę pod uwagę.
          Wierzę, że kiedyś wypracujemy wspólnie szkolne (i pozaszkolne) metody
          postępowania z naszymi dziećmi, które pomogą im spokojniej i lepiej
          funkcjonować.
          Pozdriamiam serdecznie.
    • martik_1 Re: Drązę temat 22.01.10, 20:42
      1.Zdziwiło mnie pytanie pani dyrektor, jak Ty sobie to wyobrażasz,
      aby dziecko pisało test kompetencji w obecności nauczyciela
      wspomagającego. Przecież to nie Ty jesteś odpowiedzialna za
      organizację pracy szkoły, itp. idt. (Zaczęłam pisać ale po prostu
      ręce załamuję, czemu niedpowiednie osoby są na nieodpowiednich
      stanowiskach?) Jeśli poradnia wydała zalecenie, to szkoła musi się
      do tego zastosować! Napisałaś,że synek został zdiagnozowany
      medycznie i ma orzeczenie o posiadanym ZA. Skąd to orzeczenie - ze
      szpitala czy z poradni? Nie wiem czy poradnie PPP wydają takie
      orzeczenia;(orzeczenie o posiadanym ZA). Wiem, że wydają orzeczenia
      o upośledzeniu (w stopniu: lekkim, umiarkownym, znacznym, głębokim)
      w diagnozie jest napisane dlaczego wydają orzeczenie czyli m.in.
      ZA), ale to jest orzeczenie o upośledzeniu. Natomiast orzeczenie o
      niepełnosprawności, to jest zupełnie, co innego. NIe piszesz o
      żadnej niepełnosprawności dziecka. Trudności w nauce to nie
      niepełnosprawność. Kończąc - SZKOŁA MA OBOWIĄZEK POMÓC!
      2. Piszesz, że synek ma trudności w nauce matematyki. Możesz
      poszukać gry memo - Tabliczka mnożenia (firmy Trefl), Polecam też
      książkę Marka Pisarskiego "Matematyka dla naszych dzieci" (nie wiem,
      czy można kupić ale w jakiejś bibliotece (na pewno pedagogicznej)
      znajdziesz taką pozycję. W książce jest wiele propozycji gier i
      zabaw matematycznych z wykorzystaniem "tego, co pod ręką" - kostki
      do gry, ołówki, kartki, zwykłe karty (pomagają nauczyć się obliczeń
      pisemnych - działa). Kiedyś korzystałam z tej książki.
      Pozdrawiam.
Pełna wersja