koniec wakacji

30.08.10, 20:40
zimno, pada i coraz szybciej zmierzch... prognoza na najblisze dni
14naście plus, szału nie ma ;)
dziewczyny życze Wam duużo energii, mocy i morza cierpliwości do
dzieciaków i siebie samych w nowy roku przedszkolno-szkolnym.dla
mnie to jest "sylwester", ten kalenarzowy jakoś mniej mnie napawa
refleksją. to jest dla mnie początek kolejnego i jestem tego pewna
wyboistego roku. Dla Wyjątkowego to druga klasa,nie chce mówić o
szkole, nie interesują go sprawy związane z zyciem klasowym,nie
mówiąc już o prozie jaką jest kupowanie adidasów, czy wybór kredek i
zeszytów.Wyjątkowy jest stworzony do innych spraw:))wszystkiego
dobrego dla Waszych Specjalnych i Wyjątkowych :)
    • iska2009 Re: koniec wakacji 30.08.10, 20:59
      Klafuti i wzajemnie :)
      Moj na razie tez nie chce slyszec ani o przedszkolu ani o zajeciach
      (terapii), ktora generalnie bardzo lubi. Nie wiem, moze to kolejny
      foch, a moze faktycznie dobrze mu bylo w wakacje i chce zeby trwaly
      i trwaly. Wiem, ze ten rok bedzie trudny, szczegolnie dla niego, bo
      zajec bedzie mial mnostwo, ale wierze, ze damy rade. Musimy.
      • lillyofthevally Re: koniec wakacji 30.08.10, 21:13
        wzajemnie - spokoju, wytrwałości, cierpliwości..

        my zaczynamy 1 wrzesnia pierwszą klasę..
        od tygodnia przezywam to strasznie... wybór tyty, zeszytów, kredek..
        masakra....
        chciałabym bardzo zeby syn poradził sobie w szkole... ale nie iwem
        cz to się uda...
        3mam za was wszystkich kciuki!!!!
    • dasia_23 Re: koniec wakacji 30.08.10, 21:41
      My zaczynamy czterolatki w przedszkolu integracyjnym. Boję się bardzo, bo zeszły rok w przedszkolu normalnym to była porażka.
      Życzę Tym z optymizmem spełnienia marzeń a Tym z pesymizmem słodkich rozczarowań.
      Daria i moja debiutująca parka
      • gloria2 Re: koniec wakacji 30.08.10, 22:35
        dasia_23, moja czterolatka też zaczyna w tym roku grupę
        integracyjną. Możemy podać sobie rękę. Dziś mieliśmy pierwsze
        spotkanie integracyjne - było REWELACYJNIE. O tyle jest nam łatwiej,
        że jest to samo pzedszkole, tylko inna grupa. Sala i przedszkolanki
        są znane mojej małej, bo czesto chodziła tam odbywać "karę":) a że
        były tam wówczas 5 latki, to się lepiej z nim bawiła niż ze swoimi.
        Jestem dobrej myśli:)
    • marika012 Re: koniec wakacji 30.08.10, 21:54
      Mój też zaczyna druga klasę. Przez całe wakacje byłam spokojna. Dziś chodziłam
      podminowana. No i w końcu przyznałam przed samą sobą, że się boję. I o młodego,
      jak sobie będzie dawał radę. I sama mam stresa bo wracam do pracy (he he też
      miałam wakacje). I najmłodsza idzie do żłobka. A jeszcze zaczynamy nowe terapie.
      Kurde, przeraża mnie to!
      • aga_sama Re: koniec wakacji 30.08.10, 22:40
        No to twarde musimy być kiedy trzeba i miękkie, kiedy trzeba bardziej:)
        Siły, uśmiechu, wiary, radości z małych cudów i codziennych wielkich kroków
        naszych genialnych dzieci!

        Torpeda idzie do przedszkola za tydzień. Zrobił ogromne postępy w państwowej
        placówce. Babcie nie mogą się go nachwalić, ale też karmią o zgrozo!
        Będzie dobrze!
    • yula Re: koniec wakacji 30.08.10, 22:46
      Ja też mam stresa, mój również idzie do drugiej klasy, początki będą trudne
      nawet jak nic sie nie zmieni. Jak będą jakieś zmiany to będzie gorzej. Do tego
      młoda idzie do zerówki więc mam już dwóch uczniów :) I kolejny stress jak ona
      przyjmie szkołę i jak szkoła przyjmie ją :P
    • ania-pat1 Re: koniec wakacji 31.08.10, 09:44
      Ja też mam stres (4 latki nie-integracyjne)- już chyba od miesiąca. Bardzo się pilnuję, żeby go nie sprzedać małej (ona bardzo chce chodzić do przedszkola). Dodatkowo ostatnie (tydzień temu) eeg pokazało sporą nadwrażliwość (bez cech padaczki)i diagnozujący neurolog powiedział, że muszę być czujna i jak wychwycę, że cokolwiek jest nie tak to ją zabrać. To samo inny neurolog i psycholog.....A jak nie wychwycę? Przecież ona nie opowie a na pytania zawsze odpowiada: rysowałam, bawiłam się z dziećmi (co z tego, że ja widziałam, że nie) itd. Mam ogromnego stracha. A dodatkowo jak czytam, ze wiele z Was nie pracuje i dzięki temu wie więcej czuję się jak wyrodna - że właśnie przez pracę czegoś nie dopatrzę.
    • marika012 i jak tam w nowym roku szkolnym? 20.09.10, 14:49
      Dajecie radę?
      U nas lepiej niż mogłam marzyć. Mój powrót do pracy nie był bolesny. 22-mczna córa szybko przyzwyczaiła się do żłobka. Aspi zaczął 2-klasę. Myślałam, że będę musiała walczyć o pedagoga wspomagającego na religii (w zeszłym roku nie było a w tym wiadomo, komunia i by się przydał, żeby to moje dziecko coś z lekcji korzystało) a dali bez żadnego problemu. Udało nam się fajnie grafik terapii ułożyć. Zsynchronizować godziny mojej pracy ze szkołą syna. I nawet nauczycielka bez gadania przyjęła do wiadomości naszą informację że młody może nie mieć lekcji z dnia na dzień odrobionych bo dojazd na terapie zajmuje tyle czasu że fizycznie nie damy rady zajrzeć do książek. No ogólnie jest fajnie :)
      • baskokvet a moją wylali z przedszkola 20.09.10, 14:54
        prywatnego-gdzie miała być wyzwaniem terapeutycznym...
        Jak się zrobił komplet dzieci to przestała być wyzwaniem a stała się utrapieniem. I tak z dnia na dzień jestem z niczym...
        Ale i tak się cieszę z tymi, którym się układa.
        • szalicja Re: a moją wylali z przedszkola 20.09.10, 15:16
          baskokvet napisała:

          > prywatnego-gdzie miała być wyzwaniem terapeutycznym...
          > Jak się zrobił komplet dzieci to przestała być wyzwaniem a stała się utrapienie
          > m. I tak z dnia na dzień jestem z niczym...
          > Ale i tak się cieszę z tymi, którym się układa.

          Wiesz, mój mały też chodził do prywatnego jeszcze nie z etykietą "autysta" lecz jedynie jako "wcześniak z bagażem". I też było gadane "ą" "ę" a generalnie to była spychologia, stracony rok dla dziecka i jedna wielka ściema. Choć teraz w tym państwowym integracyjnym różnie bywało, to chociaż wiem, że tu pracują specjaliści, którzy znają się na rzeczy i nad dzieckiem pracują. Wydaje mi się, że jeśli macie orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego to w takiej sytuacji moglibyście zawalczyć o miejsce w państwowym. Może warto się zainteresować.
      • szalicja Re: i jak tam w nowym roku szkolnym? 20.09.10, 14:54
        No u nas też optymistycznie. Młody ma nową panią pedagog, razem dwie w grupie oraz nową wychowawczynię (razem jest ich cztery). Ostatnio bardzo go chwalą, dla odmiany do zeszłego roku. Mamy też nowych terapeutów, zupełnie na nowo to wszystko... Na razie jest ok. Mam nadzieję, że się nie spierniczy...
        • lidqa Re: i jak tam w nowym roku szkolnym? 20.09.10, 15:35
          A mi się szkoła nie podoba. Trzeba odrabiać lekcje a tego nie lubimy bo to jest manualne. Trzeba być samodzielnym. Nikt nie pilnuje czy młody jadł więc przestał jeść. W klasie jest taki jeden ... :D generalnie chcemy do przedszkola!
          • klafuti Re: i jak tam w nowym roku szkolnym? 21.09.10, 19:08
            nie ogarniamy na razie bardzo pod górkę ;( bunt na pokładzie, wszystko jest nie tak , nowa sala, nowe panie, zmiany, zmiany czyli to czego Wyjątkowy 'wyjątkowo" nie lubi . aktualnie przetacza się przez dom fala infekcji jakiejś wstrętnej więc wygrzewamy się pod kołdrą pijąc mleko z miodem :) powodzenia i trzymam kciuk za wszystkich
Pełna wersja