Dodaj do ulubionych

Pilicka W-wa

28.09.10, 00:20
Czy uważacie, ze diagnozowanie tam dziecka Wam pomogło. Ja zaczęłam i zastanawiam się czy oprócz opinii do ew. orzeczenia o niepełnosprawności coś więcej uzyskam poza tygodniem urlopu w plecy.
O orzeczenie się nie ubiegam bo wg terapeutów mój ZA dobrze rokuje a orzeczenie o specjalnych potrzebach edukacyjnych już mam, bez udziału Pilickiej.
Na pewno fajnie się tam chodzi, bo nikt nie patrzy na mojego małego z potępieniem. Zastanawiam się czy warto, bo oprócz efektu terapeutycznego dla mnie nie wiem co mi to da.
Pzdr,
Dasia_23
Obserwuj wątek
    • calosciowezaburzeniarozwojowe Re: Pilicka W-wa 28.09.10, 16:11
      My nie diagnozowalismy (swoja droga nawet nie wiedzialam, ze tam mozna, nikt nam nie zaproponowal pomimo, ze bylismy wtedy na etapie poszukiwania opoznienia rozwoju"), bralismy tylko w konsultacjach i jednej terapii.
      Mnie sie bardzo nie podobalo to, ze wszystkie rozmowy o dziecku, wszystkich problemach i refleksje po zajeciach byly przekazywane rodzicom w obecnosci dziecka i nie bylo sposobu, by to zorganizowac inaczej.
      Zawiesilismy uczesczanie tam, bo z licznych konsultacji, na ktore trzeba bylo przewaznie co kilka miesiecy caly dzien poswiecac, niewiele dla nas wyniklo - ciagle bylismy w kolejce ;-).
      • gepardzica_z_mlodymi Re: Pilicka W-wa 28.09.10, 17:04
        Też zrezygnowaliśmy. Nasz syn po spotkaniach z niektórymi specjalistami wychodził roztrzęsiony i czasem przez parę dni nie mógł dojść do siebie. I terapii nie mogliśmy się doczekać, tylko takie konsultacje na zasadzie opowiastki co u młodego słychać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka